Książki

Zacznę od tego, że najważniejsze dla mnie są Wasze opinie. Opinie osób, dla których napisałam tę książkę. A ja jej nie napisałam dla wąskiego grona specjalistów po to, aby się pochwalić że wymyśliłam coś nowego, że udoskonaliłam metody, z których na co dzień korzystamy. Pracowałam nad nią po to, aby zmienić spojrzenie na konstrukcję. Aby odczarować temat, który nawet przez moich kolegów z branży jest określany jako trudny. Bo ja nie uważam, że to jest trudne. Ja po prostu jestem przekonana, że temat ten jest po prostu skomplikowanie przedstawiany. I jestem niesamowicie szczęśliwa z tego powodu, że dzięki mojej pracy wiele osób rozumie i nie boi się już konstrukcji. I to jest dla mnie najważniejsze. To, że wykonujecie rysunki techniczne razem ze mną. To, że mogę Wasze konstrukcje pokazać na mojej stronie.

Koniecznie musisz znaleźć czas na to, aby odwiedzić papavero.pl w ten weekend.

Wrzesień się zbliża. Czas uszyć wrześniową sukienkę. A co jeśli marszczeń jest w niej za dużo? Otóż to proste, można się ich nieco pozbyć. Koniecznie zobacz jak.

Nie musi być oczywisty. A na dodatek, może być fantazyjny i łatwy w wykonaniu. Taki, który uszyje się szybko, prosto i przyjemnie. I właśnie taki będzie ten. Na dodatek będzie ciekawy.

Dlaczego uniwersalny? Bo jest to niesamowity element odzieży. Pasujący do wszystkiego, na każdą okazję i dla każdego. Wystarczy zadbać o kilka drobnych szczegółów, aby prosty T-shirt zmienił się w ekstrawagancką bluzkę lub wyjątkowy strój wieczorowy. Nie wierzycie? No to patrzcie!

Koszulka, zwana potocznie T-shirtem, jest znana chyba wszystkim. Noszą je małe słodkie bobaski i większe szkolne urwisy. Noszą mężczyźni i kobiety. Kochają je wszyscy. Niektórzy za bardzo, gdyż nie mogą się z nimi rozstać. Inni traktują jako bieliznę. A jeszcze inni jako reklamę swojej marki, pasji lub zainteresowań. A ty, jak traktujesz T-shirt?

Szukam kilku osób zakochanych w szyciu. Takich, które pokazują swoje prace w necie. Takich, które kochają szycie i chwalą się nim jak tylko potrafią.

Pokażę Wam tym razem piękną modelkę w cudnej sukience. To zdjęcie sprawiło, że nieco trudno było mi powstrzymać łezkę szczęścia. Tym razem się udało, ale naprawdę, pokazujecie takie piękne rzeczy, że pewnie znów się za jakiś czas rozkleję. Zresztą zobaczcie sami jakie chabrowe cudo pokazała Ewa.

Poniżej Kamma przedstawi swoją sukienkę. Ale ja nie mogę nie wtrącić swoich trzech groszy. Muszę Wam powiedzieć, że takie zdjęcia są dla mnie ogromna radością. Gdy patrzę na nie, to pękam z dumy. Jestem szczęśliwa, że moja praca może wpływać na Was tak pozytywnie. Dzięki takim zdjęciom wiem, że nie chciałabym być nikim innym na świecie, bo moja praca jest po prostu pożyteczna. I bardzo dziękuję Monice i fotografującej Izie, że moja ksiażka znalazła się wraz z piękną sukienką na zdjęciach. To kolejny raz, kiedy muszę uronić łezkę szczęścia nad moją publikacją. 

O modelu 1076 wiem na razie tyle, że ma być. Musi być, a ja mam ochotę go przygotować. Dlatego nasza modelka na zdjęciu jest taka nieco rozebrana. Chciałaby mieć sukienkę a Wy możecie zadecydować jaką.