Książki

Pokażę Wam tym razem piękną modelkę w cudnej sukience. To zdjęcie sprawiło, że nieco trudno było mi powstrzymać łezkę szczęścia. Tym razem się udało, ale naprawdę, pokazujecie takie piękne rzeczy, że pewnie znów się za jakiś czas rozkleję. Zresztą zobaczcie sami jakie chabrowe cudo pokazała Ewa.

Poniżej Kamma przedstawi swoją sukienkę. Ale ja nie mogę nie wtrącić swoich trzech groszy. Muszę Wam powiedzieć, że takie zdjęcia są dla mnie ogromna radością. Gdy patrzę na nie, to pękam z dumy. Jestem szczęśliwa, że moja praca może wpływać na Was tak pozytywnie. Dzięki takim zdjęciom wiem, że nie chciałabym być nikim innym na świecie, bo moja praca jest po prostu pożyteczna. I bardzo dziękuję Monice i fotografującej Izie, że moja ksiażka znalazła się wraz z piękną sukienką na zdjęciach. To kolejny raz, kiedy muszę uronić łezkę szczęścia nad moją publikacją. 

O modelu 1076 wiem na razie tyle, że ma być. Musi być, a ja mam ochotę go przygotować. Dlatego nasza modelka na zdjęciu jest taka nieco rozebrana. Chciałaby mieć sukienkę a Wy możecie zadecydować jaką.

To będą szczere wyznania. Dlatego bardzo proszę zrobić sobie herbatę, uprażyć popcorn i zasiąść do moich zwierzeń. Tak tak, moich. Bo obok recenzji napiszę Wam o tym, jak nie mogłam się jej doczekać.

Lubię, gdy rzeczy są funkcjonalne. Gdy spełniają dodatkowe role i ułatwiają nasze życie. Właśnie dlatego w mojej książce znalazły się dwie zakładki. Jedna w postaci tasiemki a druga w postaci dużej zakładki spełniającej rolę skalówki.

Oto mój egzemplarz książki. Taki, który leży na wierzchu w pracowni. Zaglądamy do niego czasem. Pokazujemy, dajemy pooglądać wszystkim gościom. Dlatego został tak brutalnie oznaczony, aby przypadkiem gdzieś się nie zawieruszył. I gdyby kogoś oburzyło pisanie po książkach to spokojnie, admin już na mnie za to nakrzyczał. I chociaż zrozumiał, że to było potrzebne, to i tak nakrzyczał za bazgranie po okładce.

Oto lista modeli najważniejszych sukienek. Sukienek idealnych. Czyli takich, które wraz z moją książką możecie skonstruować samodzielnie. Oczywiście to tylko początek drogi. Te modele mają na celu ukazanie, w jaki sposób należy podejść do formy. A po przejrzeniu tych wybranych przeze mnie, będziecie w stanie skonstruować tysiące własnych pomysłów. Na co bardzo liczę.

Chciałabym Wam pokazać, jak wyglądała droga książki z drukarni do Was. Kilka z tych chwil uwieczniłam na zdjęciach. Z myślą o tym, że będzie to relacja dla Was oraz pamiątka dla mnie. Na te zdjęcia będę patrzeć z przyjemnością zarówno za kilka dni jak i kilka lat. Jestem Wam wdzięczna za to, że ogromna część nakładu jest już u Was. A kolejne paczki już szykują się do drogi.

Przedsprzedaż trwać będzie jeszcze do środy. Ale już dziś chciałabym Wam powiedzieć, że jesteście wspaniali.

30 sekund. Tyle dokładnie trwają w sumie dwa filmy. Oczywiście czysto krawieckie. Spieszę Wam je pokazać.