Na początek wycięłam wszystkie elementy z tkaniny. Czynność tę pokażę tylko na jednym elemencie, rękawie. Resztę elementów wycinamy w podobny sposób. Tkaninę układam równo na stole. Szablon przypinam szpilkami do stołu w taki sposób, aby nitka prosta zaznaczona na szablonie była równoległa do brzegu fabrycznego tkaniny.

Kliknij aby powiększyć

 Zauważcie, że na wyciętym z papieru szablonie wycięłam również nacinki, aby nie zgubić ich układając szablon do góry nogami.

Kliknij aby powiększyć

Wycinam elementy z tkaniny.

Kliknij aby powiększyć

Zaznaczam wszystkie nacinki tnąc ostrożnie tkaninę tak, aby nie naciąć jej za daleko. 

Kliknij aby powiększyć

 Tak przygotowane wszystkie elementy są gotowe do szycia. Nie rysuję niczego na tkaninie, w tym modelu nie ma takiej potrzeby.

Kliknij aby powiększyć

 Pierwszą wykonaną operacją było przeszycie zakładek na przodzie bluzki. Każdą z zakładek zaznaczyłam małym nacinkiem. Moja tkanina miała pionowe paski i prążki, dlatego łatwo mi było zszywać bez rysowania całych zakładek na tkaninie. Pamiętajcie, że można je sobie narysować mydełkiem lub znikającym pisakiem. Przy innej okazji pokażę Wam, jak zaznaczyć je bez tych pomocy.

Kliknij aby powiększyć

Zapasy tych zakładek widzicie właśnie na prawej stronie. Wszystkie pozszywane. 

Kliknij aby powiększyć

Następnie zaprasowane aby były płaskie i przylegające do sylwetki.

Kliknij aby powiększyć

Zszyłam, obrzuciłam i rozprasowałam szew łączący środek tyłu oraz boki bluzki.

Kliknij aby powiększyć

Zszyłam i obrzuciłam na owerloku ramiona. Każde z nich zostało zszyte od strony rękawa jedynie do połowy.

Kliknij aby powiększyć

Podwinęłam dół bluzki zaprasowując go żelazkiem. 

Kliknij aby powiększyć

 Przyszyłam dół bluzki.

Kliknij aby powiększyć

 Obrzuciłam dół rękawów.

Kliknij aby powiększyć

Zaprasowałam zapasy na podwinięcie.  

Kliknij aby powiększyć

Zszyłam i obrzuciłam na owerloku szwy łączące boki rękawów. 

Kliknij aby powiększyć

W ten sposób otrzymałam dwa krótkie rękawki. 

Kliknij aby powiększyć

Teraz zagadka, czy to jest tył rękawa czy przód? Wszystko jest jasne, jeśli spojrzymy na nacinki na bluzce, dwa nacinki znajdują się na tyle bluzki, dlatego na poniższym zdjęciu od razu rozpoznajemy tył rękawa. Nacinki są naprawdę przydatnymi i w wielu przypadkach wystarczającymi informacjami, które należy nanieść na tkaninę.

Kliknij aby powiększyć

Pokażę Wam, jak wszyłam oba rękawy. W jednym zastosowałam pomocny sposób z przeszyciem główki rękawa podwójnym luźnym ściegiem.  Popatrzcie proszę na zdjęcie poniżej, na główce znajdują się dwa szwy, jeden w odległości około 6-7mm od brzegu a drugi w odległości 1,2-1,3mm. Końce tych ściegów pozostawiłam dość długie, ścieg jest luźny a jego końce nie są zaryglowane.

Kliknij aby powiększyć

Dzięki temu mogę złapać za dwie nitki i przymarszczyć główkę rękawa na nitkach. Ułatwi mi to wszywanie rękawa. Przymarszczam go dość obficie, za chwilę będę to korygować.

Kliknij aby powiększyć

Spięłam szpilkami rękaw do bluzki. Spięłam go w charakterystycznych miejscach, czyli w miejscu nacinków z przodu oraz z tyłu, na szwie bocznym oraz na górze główki z ramieniem. Dla ułatwienia dodam, że prawa strona bluzki jest w środku, na wierzchu widać lewą stronę. Rękaw ułożony jest tak, aby prawa strona rękawa dotykała prawej strony bluzki. 

Kliknij aby powiększyć

Przytrzymując palcami przy ramieniu i nacinku z przodu ostrożnie rozciągam zbyt obficie przymarszczoną główkę rękawa dopasowując jej długość do długości paszki. To samo wykonuję z tyłu.

Kliknij aby powiększyć

 Rozpoczynam szycie od dołu rękawa w kierunku ramienia. Mój szew rozpoczęłam tym razem od spiętego szpilką miejsca. Zauważcie proszę, że na dole znajduje się rękaw a na górze paszka. Rękaw, a dokładnie jego główka jest równomiernie przymarszczona, widać piękną falbankę pod spodem.

Kliknij aby powiększyć

Jeżeli nasza falbanka zostanie pięknie równomiernie ułożona, to wszyty rękaw będzie wyglądał wzorcowo. Dlatego musicie sprawdzić, jeszcze przed zszywaniem, czy Wasza główka wygląda mniej więcej tak. To przymarszczenie główki na nitkach musi być rozłożone równomiernie a co za tym idzie nie może być go dużo w jednym miejscu a kawałek dalej wcale.

Kliknij aby powiększyć

Jeśli jednak popełnicie taki błąd, że przymarszczycie główkę nierównomiernie tworząc sobie takie zakładki jakie przygotowałam specjalnie dla Was poniżej, stanie się coś strasznego z rękawem.

Kliknij aby powiększyć

 A coś strasznego oznacza w tym miejscu brzydkie zakładki widoczne na prawej stronie. Zobaczcie jak mogą one wyglądać. Takiej sytuacji należy unikać. Widać brzydkie zakładki? Ależ oczywiście, i powiem Wam, że zostawiłam je sobie z jednej strony aż do zdjęć potrzebnych do działu z wykrojami do pobrania. Zrobiłam je celowo i będą sobie ze mną żyły na pamiątkę pierwszego takiego artykułu, który jest tutaj ku uciesze początkujących i mojemu prawdziwemu zdziwieniu, że piszę ten dzisiejszy tekst. Jeśli oczywiście poprosicie, więcej się to nie powtórzy... chociaż pewnie i tak tego nikt nie przeczyta, pewnie wszyscy oglądają obrazki. W końcu naprodukowałam ich prawie setkę.

 Kliknij aby powiększyć

Wracając jednak do rękawa. Widzicie powyżej tę nitkę, która jest widoczna na prawej stronie dookoła główki? To jedna z tych pomocniczych nitek. Pomocnicze ściegi  zostały specjalnie wykonane nieco dalej a druga nieco bliżej niż 1 cm. Wszystko przez to, że wszywając rękaw ścieg łączący elementy został wykonany w  odległości dokładnie 1 cm. Pomocnicze ściegi można w chwili obecnej bez problemu usunąć. Oczywiście Wam nie pozwalam na takie zakładki, proszę do nich nie doprowadzać. A jak już się przytrafią, wystarczy wypruć odrobinę i poprawić mały kawałek.

Kliknij aby powiększyć

Ważne rzeczy dwa razy, dlatego przypominam, marszczenie ma być równomiernie rozłożone, bez niepotrzebnych zakładek. One naprawdę szybko potrafią się zemścić. 

Kliknij aby powiększyć

 Tak wygląda lewy rękaw wszyty z pomocą nitek i szpilek.  Brzydkie zakładki są z tyłu, naprawdę się tam chowają.

Kliknij aby powiększyć

Czas na lewy rękaw. Jest zszyty ale nie wszyłam mu pomocniczych nitek na główce. Nie przypinam go również szpilkami. Moje lenistwo na to nie pozwala, dlatego zabieram się za szycie bez tych pomocniczych elementów. Szycie rozpoczynam od łączenia odcinków, które nie muszą być przymarszczane. Zszywam kawałek  pomiędzy nacinkami przodu a tyłu.  Zauważ proszę, że tutaj w mojej lewej ręce przed kciukiem widać szew boczny. Pilnuję, aby zszedł się pięknie ze szwem rękawa. Rękaw leży na dole, tak samo jak w przypadku poprzedniego rękawa.

Kliknij aby powiększyć

W momencie, gdy muszę zacząć wdawać główkę korzystam z dwóch rzeczy. Pierwsza to ząbki maszyny, które, jak mówią krawcowe, zawsze trochę wdają. To działa na moją korzyść, gdyż właśnie na wdaniu główki rękawa mi zależy. Druga rzecz, to praca rąk. Oczywiście nie podnoszę górnej warstwy aż tak wysoko, chciałam jedynie aby na zdjęciach było wszystko widoczne. Lewą ręką przytrzymuję paszkę, prawą główkę rękawa. Paszkę jedynie prowadzę, nie naciągam jej, nie pcham, pozwalam jej swobodnie wchodzić pod stopkę maszyny. Prawą ręką dokarmiam stopkę główką rękawa. Podpycham jej ile się da uważając, aby nie zrobić zakładki.

Kliknij aby powiększyć

Pilnuję aby nacinek na główce rękawa spotkał się ze szwem ramieniowym.

Kliknij aby powiększyć

Tutaj widać, że wszywanie rękawa mam już prawie za sobą. Po lewej stronie widać początek szwu. Wdać również, że jest jeszcze nieco do wdania. W tym momencie nadal muszę szyjąc wdać kawałeczek główki. Kontrolujcie pod tym kątem sytuacje, aby nie okazało się, że wdaliście za dużo i braknie Wam główki. Nie można rozciągać w takim momencie główki, trzeba trochę spruć i wykonać szew ponownie. 

Kliknij aby powiększyć

Na dole paszki, jeszcze przed nacinkiem, powinniśmy mieć kawałek szwu, który zostanie wykonany bez wdania.  

Kliknij aby powiększyć

Tak wygląda rękaw wszyty bez pomocniczych nitek, szpilek czy rysunków na tkaninie. I jeśli wyda Wam się to trudne, to musicie spróbować mimo obaw. Jeśli ja dałam radę, to Wy też. Może nie za pierwszym razem, może nie za drugim, ale pewnie za kolejnym tak. Naprawdę warto popróbować.

Kliknij aby powiększyć

Lewy rękaw wszyty do bluzki bez pomocy kłujących szpilek.  Jeszcze na górze rękawa widać, że wymaga on prasowania. Żadnej zakładki nie ma, rękaw wszyty z sukcesem.

Kliknij aby powiększyć

Raz jeszcze oba rękawy przed prasowaniem. Pierwszy z zakładkami, zrobionymi specjalnie. O ile czasem zrobią mi się takie zakładki, niezależnie od sposobu, to aż tylu na raz nigdy w jednym rękawie nie widziałam. Drugi rękaw z jeszcze nieco pofalowaną główką, ale żelazko pomoże ujarzmić te fale.

Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć

W tym miejscu powinna nastąpić przymiarka. Przynajmniej u mnie. Zapragnęłam mieć nieco głębszy dekolt. Dosłownie o 1 cm. Wy na szablonie macie go wyższego, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby dokonać takiej lub innej korekty.

Kliknij aby powiększyć

Wycięłam dwa prostokąty do wykonania lamówki. Nie lubię rysowania na tkaninie do tego stopnia, że nawet takie prostokąty wycinam na początek z papieru.

Kliknij aby powiększyć

Lamówki potrzebne nam są dwie. Jedną przyszyjemy do przodu, drugą do tyłu dekoltu.

Kliknij aby powiększyć

Prostokąt wycięty na lamówkę należy zaprasować na pół.  

Kliknij aby powiększyć

 Teraz od góry widać, że wcześniej zaprasowany na pół prostokąt zaprasowujemy ponownie. Na początek tylko jeden brzeg zaginamy do środka i prasujemy. Następnie powtarzamy to z drugim brzegiem i gotowe.

Kliknij aby powiększyć

Dwie lamówki czekają na wszycie do bluzki. 

Kliknij aby powiększyć

Czas na zakończenie lamówki. W tym celu odwijamy ją na końcu, składamy prawą stroną do prawej. 

Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć

I zszywamy. 

  Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć

Wywijamy znów w taki sposób, jak pragną tego zaprasowane kanty i otrzymujemy pięknie zakończoną lamówkę. 

Kliknij aby powiększyć

 Oczywiście musimy ją dokładnie poskładać i raz jeszcze przeprasować końce.

Kliknij aby powiększyć

Zaznaczamy środek lamówki oraz zmierzoną na szablonie odległość pomiędzy środkiem bluzki a ramieniem. W ten sposób będziemy dokładnie wiedzieli, gdzie lamówka spotka się z początkiem, końcem i środkiem podkroju.

Kliknij aby powiększyć

 Rozpoczynamy szew na końcu lamówki.

Kliknij aby powiększyć

Gdy dobrniemy do pierwszej szpilki, wiemy, że od tego miejsca musimy przyszywać podkrój dekoltu bluzki.

Kliknij aby powiększyć

Przyszywamy całą lamówkę. Pilnujemy, aby kolejne szpilki spotkały się z wyznaczonymi miejscami. Szyjemy aż do końca lamówki.

Kliknij aby powiększyć

I gotowe. W ten sam sposób przyszywamy drugą lamówkę do dekoltu.  Nasza bluzka czeka teraz już tylko na prasowanie i swój debiut na nas.

Kliknij aby powiększyć

Starałam się uszyć bluzkę w taki sposób, abyście Wy również mogli ją wykonać zgodnie z tym artykułem. Jeśli jednak posiadacie jakiekolwiek pomoce ułatwiające pracę nie bójcie się ich używać. Szyjąc taką bluzkę bez robienia zdjęć użyłabym lamownika aby nie męczyć się z zaprasowywaniem lamówki. Ale czego nie robi się dla Czytelników. Dziś oprócz odstawienia lamownika nauczyłam się czym jest przesłona w aparacie, jak działa i jaki ma wpływ na zdjęcia. Broniłam się przed tą wiedzą jak tylko mogłam aż do dziś. Dziś zdziwiłam naszego admina prośbą o wytłumaczenie tego niepotrzebnego mi działu nauki, który próbował mi bezskutecznie wielokrotnie wyjaśnić. Następnym razem skorzystam z tej wiedzy przy wszystkich fotkach a dziś prosze mi jeszcze wybaczyć ich jakość. 

 

 

 

100% (2 głosy)
6342 wyświetlenia

Komentarze

papavero
#21 papavero 2016-07-09 15:40
Rona, dziękuję Ci bardzo za miłe słowa
Cytuję Rona:
na wielkiego krawieckiego Oscara.

A to ja nie mam okazałej wieczorowej sukni... nie mam się w co ubrać na rozdanie ;-) . Chyba czas na taki szablon na papavero. Takiej sukni, której pozazdrościłyby nam wszystkie Szakiry i Łiterspoony ;-)

Cytuję Rona:
zauważam, że coraz bardziej od Was się uzależniam :P

Rona, z tym nie należy walczyć, należy się poddać uzależnieniu :-D
Rona
#20 Rona 2016-07-09 15:15
Pojęcie o szyciu mam takie mniej więcej - mniej potrafię, więcej się uczę.
Papavero, to, co kobieto stworzyłaś z całym swoim zespołem - nie umniejszając roli użytkowniczek - co najmniej zasługuje na na wielkiego krawieckiego Oscara.
Do szycia wracam po 40 latach i trafiam na Wasz portal. Za młodu szyłam dla siebie, z tym że miałam problemy z wszywaniem rękawów czy kołnierzyka, nie mówiąc o lamówkach. Również "od zawsze" moją zmorą były wykroje - różnie z nimi bywało... Wybaczcie, że na portalu zachowuję się jak dziecko w sklepie ze słodyczami ściągając co chwilę darmowe wykroje. Poprawię się, jak zasycę pierwszy głód :P. Dziękuję i ze zdziwieniem zauważam, że coraz bardziej od Was się uzależniam :P
Mimbla13
#19 Mimbla13 2016-01-07 12:23
Cytuję papavero:
Przyszłam i przeczytałam o szyciu bez szpilek, że to marzenie. Nieprawda, trzeba po prostu próbować.

To tak jak z jazdą na nartach bez kijków. Człowiek sobie myśli, że bez kijków się od razu przewróci. A to nieprawda, podobno, bo ja bez tych kijków nie odważę się stanąć na nartach. Ale widzę na stoku, że inni bez problemu tak jeżdżą, a ja taszczę te kije bez sensu. Do niczego ich nie używam, po prostu je trzymam i czuję się z nimi bezpieczniej. I Wy macie tak z tymi szpilkami, zapewniam Was.


Ja używam biegówek, ale nie jeżdżę stylem łyżwowym, więc jazda bez kijków nie wchodzi w grę :roll: A szpilki wbijam już w znacznie mniejszych odstępach niż kiedyś - tak dla zabezpieczenia przed przesunięciem się tkaniny.
papavero
#18 papavero 2016-01-07 11:57
Przyszłam i przeczytałam o szyciu bez szpilek, że to marzenie. Nieprawda, trzeba po prostu próbować.

To tak jak z jazdą na nartach bez kijków. Człowiek sobie myśli, że bez kijków się od razu przewróci. A to nieprawda, podobno, bo ja bez tych kijków nie odważę się stanąć na nartach. Ale widzę na stoku, że inni bez problemu tak jeżdżą, a ja taszczę te kije bez sensu. Do niczego ich nie używam, po prostu je trzymam i czuję się z nimi bezpieczniej. I Wy macie tak z tymi szpilkami, zapewniam Was.
Kate.007
#17 Kate.007 2015-04-26 10:09
dla początkujących krawcowych takich jak Ja to fantastyczny opis, dziękuje :*
bingobingo
#16 bingobingo 2015-04-24 15:06
papavero dzięki!!!!! :-)
Magheru
#15 Magheru 2015-04-24 14:13
A to Ci niespodzianka! Wspaniały opis, nawet przeczytany- miejscami nawet po kilka razy:D Papavero, pragnę więcej! Ale i za ten pierwszy kroku ku mojemu małemu domowemu szczęściu dziękuję :)
Niteczka82
#14 Niteczka82 2015-04-24 13:09
Właśnie miałam o pogłębienie dekoltu pytać a tu prosze :D
karaniezdara
#13 karaniezdara 2015-04-24 11:46
super, dużo przydatnych informacji dla samouków i początkujących (czyli dla mnie :) )
Makta
#12 Makta 2015-04-24 11:05
a jednak parę osób przeczytało, jak widać po komentarzach ;) Szycie bez szpilek: marzenia. Zawsze się pokłuję i muszę uważać, żeby tkaniny nie pobrudzić. A tu widać da się inaczej, bez fastrygi :) Super!