Szabelka krawiecka

Dlaczego szabelka? Spójrzmy na admirała z szablą i od razu widać podobieństwo. Długi lekko zakrzywiony kształt. Idealny do pracy przy modelowaniu pewnych elementów.

Przykłady zastosowań

Patrząc na szabelkę widzę od razu spodnie. I właśnie dlatego pokażę je Wam dzisiaj jako jedyne. Po to, aby wpadły do głowy i tak na stałe skojarzyły się z przedstawioną formą tylnej nogawki i szabelką. Nie oznacza to oczywiście, że wykorzystamy ten krzywik tylko w tym przypadku. Ale ten jest najciekawszy i najbardziej oczywisty dla tego krzywika. Nogawka standardowych spodni nie posiada dziwacznych cięć i modelowań. Linie są długie a modelowania przebiegają dość płynnie od góry aż do samego dołu. Żadnych gwałtownych zakrętów. Wszystko do wymodelowania za pomocą szabelki. Zauważcie proszę jak ten krzywik pasuje do obu stron nogawki. Modelowanie spodni z jego użyciem to kilka odpowiednich przyłożeń i gotowe. Sprawne posługiwanie się szabelką ratuje życie szycie.

Kliknij aby powiększyć

Oczywiście spodnie to nie jedyny przypadek, gdzie szabelka będzie potrzebna. Przyda się w każdym miejscu, gdzie linie zakrzywiają się nieznacznie na długich odległościach. I tutaj wyobraźcie sobie proszę dowolną długą suknię z fantazyjnym trenem. Na pewno znajdzie się wiele miejsc, gdzie szabelka będzie pomocna w takim modelu.

Złe zastosowanie

Teraz pokażę Wam, jak nie używac krzywików krawieckich. Oto pierwszy z przykładów. Czy widzicie dlaczego zastosowanie szabelki do spodni jest dobre, a do paszki i główki rękawa już nie? Przykładając szabelkę do przypadkowej formy spodni widzimy, że mniej więcej ten sam kształt pojawia się na obu elementach. Przykładając szabelkę do główki rękawa lub paszki widzimy, że to zupełnie nie pasuje. Krzywe są zupełnie z innej bajki. Dlatego nie należy ich do siebie dopasowywać. Szabelką możemy modelować nogawki spodni, ale taką standardową paszkę już nie. To po prostu widać na pierwszy rzut oka.

Kliknij aby powiększyć

Wróćmy do tasaka, który już opisywałam. Jeśli chcesz o nim poczytać, kliknij tutaj. Jeśli spojrzymy na tasak i paszkę czy głókę rękawa, od razu zauważamy podobieństwo. To podobieństwo nie jest na krótkim odcinku paszki czy główki ale na dość sporym jego kawałku. I dlatego one do siebie pasują. Popatrzmy teraz na nogawkę. Specjalnie przyłożyłam krzywik tak, aby prawie cała jego długość pasowała do części nogawki. Czy to oznacza, że tasakiem możemy modelować nogawkę spodni? Tak, możemy, ale zauważ proszę, że nie wystarczy go przyłożyć dwa razy aby przeprowadzić modelowanie. Będziemy musieli modelować po jakimś drobnym kawałeczku. A w taki sposób naprawdę łatwo wymodelować jakiegoś krawieckiego potwora a nie piękną linię formy. Dlatego zaznaczam to jako nieprawidłowy sposób modelowania. Dlatego też modelowanie jeszcze krótszymi krzywikami matematycznymi, które mają zupełnie inne kształty niż krawcowa potrzebuje, nie jest dobrym rozwiązaniem. Można, ale już sobie wyjaśniliśmy, dlaczego nie jest to dobry sposób.

Kliknij aby powiększyć

Bardzo mi zależy na tym, abyście nie pomyśleli, że tasak jest do paszek a szabelka do spodni i inaczej wykorzystać ich nie można. Bo tak nie jest. Przy modelowaniu należy spoglądać na krzywik i jego krzywiznę. Popatrzeć na wstępnie przygotowany szablon i ocenić, który krzywik pasuje najbardziej do miejsca nad którym pracujemy. Dlatego warto posiadać w swoich zbiorach pełen zestaw krawieckich krzywików, które zawsze służą pomocą w dopracowaniu formy. Zarówno podczas samodzielnej konstrukcji jak i w czasie poprawiania gotowych szablonów.

Kliknij aby powiększyć

100% (1 głos)
2851 wyświetleń

Komentarze

gojami
#5 gojami 2016-06-16 12:40
ostatnio używałam szabelki do modelowania dołu sukienki
Mimbla13
#4 Mimbla13 2016-06-07 12:39
Cytuję papavero:
Cytuję Mimbla13:
A ja kupiłam krzywik w postaci giętkiej dość grubej i wąskiej listwy obłożonej jakimś silikonem. Owszem, można wygiąć to w różne zawijasy, ale powtarzalność uzyskanego wykrzywienia jest już trochę ryzykowna. Dlatego zwykłe krzywiki też są potrzebne.

Taki krzywik czasem dziewczyny przykładają do siebie i próbują przenieść krzywizny na szablony. Przetestowaliśmy to na kursach już kilkukrotnie, aby pokazać, że to tak nie działa :-)

:lol: Na to nie wpadłam :lol:
papavero
#3 papavero 2016-06-07 12:25
Cytuję Mimbla13:
A ja kupiłam krzywik w postaci giętkiej dość grubej i wąskiej listwy obłożonej jakimś silikonem. Owszem, można wygiąć to w różne zawijasy, ale powtarzalność uzyskanego wykrzywienia jest już trochę ryzykowna. Dlatego zwykłe krzywiki też są potrzebne.

Taki krzywik czasem dziewczyny przykładają do siebie i próbują przenieść krzywizny na szablony. Przetestowaliśmy to na kursach już kilkukrotnie, aby pokazać, że to tak nie działa :-)
Mimbla13
#2 Mimbla13 2016-06-07 11:42
A ja kupiłam krzywik w postaci giętkiej dość grubej i wąskiej listwy obłożonej jakimś silikonem. Owszem, można wygiąć to w różne zawijasy, ale powtarzalność uzyskanego wykrzywienia jest już trochę ryzykowna. Dlatego zwykłe krzywiki też są potrzebne.
katkos123
#1 katkos123 2016-06-07 11:41
Dzieki za lopatologiczne wyjasnienie. Juz wiem, ze tego krzywika nie bede za czesto potrzebowac :-) , bo spodni specjalnie nie planuje w swoim szyciowym repertuarze.