Rozpoczynamy od samej konstrukcji modelu w rozmiarze bazowym. To rozmiar, który zostaje przeszyty na próbę. Znajduje się dokładnie w środku całej rozmiarówki. Poniżej widoczny jest mój sposób pracy. W polu roboczym widocznych jest znacznie więcej elementów, niż na końcowym szablonie. Sprytne oko zauważy, że gotowy model znajduje się po lewej stronie. Po prawej stronie widoczna jest sukienka podstawowa, od której rozpoczęłam pracę. Pomiędzy nimi znajduje się kilka przejściowych etapów. Zostawiam je tak na wszelki wypadek, gdyby coś poszło nie tak. Zawsze mogę zrobić krok w tył i zająć się jakimś etapem raz jeszcze. W taki sposób mam zapisane wszystkie Wasze kilkaset szablonów.

Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć

Po skonstruowaniu, przeszyciu i zatwierdzeniu modelu następuje chwila stopniowania. Poniżej widzicie stopniowanie według obwodów. Nie myślcie sobie, że robi to za mnie oprogramowanie. Program mnie wspiera, ale nie wyręcza. Każdy charakterystyczny punkt zostaje zestopniowany dokładnie o wektor, który muszę wskazać ręcznie. Istnieją pewne udogodnienia, które pozwalają zapisać reguły stopniowania i korzystać z nich w dowolnym momencie. Mam jednak swoje zdanie o takiej pracy i pieczołowicie wykonuję to punkt po punkcie za każdym razem. Przekonuje mnie do tego kilka aspektów związanych z pracą w tym zakresie. Trwa to zawsze dłużej, ale zapewnia mi to ogromną kontrolę nad tym, co dzieje się z każdym elementem w każdym rozmiarze. I szczerze muszę przyznać, że lubię ten etap konstrukcji.

Kliknij aby powiększyć

Kolejny krok to stopniowanie według wzrostów. Muszę wykonać je jako oddzielną operację. I znów zaczynamy od rozmiaru bazowego, czyli wzrostu, na który został przygotowany model do próbnego przeszycia. Po sprawdzeniu i zatwierdzeniu modelu można zestopniować go według wzrostu. Nie ma znaczenia to, czy wykonam w pierwszej kolejności stopniowanie według wzrostów, czy według obwodów. Jedynie przyzwyczajenie każe mi zająć się najpierw obwodami a dopiero później wzrostami.

Kliknij aby powiększyć

Stopniowanie według obwodów daje nam 11 rozmiarów. Stopniowanie według wzrostów mnoży tę wartość razy 7 (ilość dostępnych wzrostów). Na etapie konstrukcji muszę sprawdzić, czy długości we wszystkich rozmiarach odpowiadających sobie odcinków są równe. I to jest etap, który jest dość... upierdliwy. Może określenie nie jest ładne, ale naprawdę prawdziwe. Oprogramowanie do konstrukcji daje nam fantastyczne narzędzia, które są niezmiernie pomocne w tym zakresie. Ale uwierzcie mi, czasem coś nie zgadza mi się o 1 milimetr, albo nawet pół. I poprawienie tego kawałka nie daje mi spać. Muszę się nim zająć. A sprawa wygląda tak, że jak się poprawi w jednym miejscu, to się czasem inne mści za ingerencję. Stąd dość długi czas potrzebny na tą zabawę. Ale naprawdę opłaca się zająć tym bardzo dokładnie, aby Was nie wpuścić w maliny.

Po skonstruowaniu i zestopniowaniu modelu czas na jego krojenie. W tym celu korzystam z kolejnego modułu zakupionego przez nas oprogramowania. Moduł do układu kroju, który tak naprawdę bardzo przydatny jest na produkcji seryjnej. Zobaczcie naszą sukienkę, która została rozłożona do wycinania celem wycięcia setek egzemplarzy na raz. Przygotowując taki rysunek do produkcji masowej nikt nie robi tego ręcznie. W kilka sekund program robi to za nas. No może nie tak w kilka sekund to raz. Dwa, że czasem człowiek musi to poprawić nieco. Wy również wykonujecie taki układ w domu. Z jednym modelem, na rozłożonym materiale.

Kliknij aby powiększyć

Model do układu kroju nie jest mi potrzebny do produkcji pdfów. Przez jakiś czas mogłam z niego korzystać, jednak dzięki adminowi te rzeczy dzieją się automagicznie. Nie oznacza to, że ten moduł nie jest dla Was wykorzystywany. Wykorzystuję go do wyliczenia niezbędnej ilości materiału potrzebnego do uszycia poszczególnych rozmiarów. Każdy rozmiar muszę sprawdzić osobno. Układam, automatycznie, jeden rozmiar na materiale o zadanej szerokości. Czasem muszę ręcznie udoskonalić ten układ, jeśli program zawiedzie i rozsypie elementy nieprawidłowo. Na samym dole obrazka widoczna jest niezbędna długość materiału, który musicie przygotować na dany rozmiar odzieży. W tym przypadku jest to 123,5cm.

Kliknij aby powiększyć

Jak Wam się podoba praca konstruktora odzieży. Ktoś ma ochotę spróbować? Polecam gorąco, to naprawdę przyjemne zajęcie. Naukę trzeba jednak rozpocząć od rysunków na papierze. Zapewniam Was, że do wykorzystania narzędzi do konstrukcji trzeba znać zasady konstrukcji, które są niezależne od tego, czy rysujemy za pomocą myszki czy ołówka.

100% (6 głosów)
1283 wyświetlenia

Komentarze

papavero
#4 papavero 2017-03-13 17:19
Cytuję AnghaKuch:
Czy mozna wiedzieć jaki to program?

Tak. To optitex, moduły pds oraz marker.
AnghaKuch
#3 AnghaKuch 2017-03-13 16:57
Czy mozna wiedzieć jaki to program?
1
Fredje
#2 Fredje 2017-03-13 14:58
Oh yes. My mother worked for a leather ware company and designed bags, purses and such small stuff. I always loved working with numbers. So I ended up working at a bank. But there, I somehow always lacked being creative. So I started professional sewing lessons 35 years ago. Now busy learning embroidery.
1
Aleksandra
#1 Aleksandra 2017-03-13 09:11
Bardzo podoba mi się ta praca. Niestety w czasach kiedy ja studiowałam był na uczelni niby komputer, maszyna UMC1, która zajmowała
cały duży pokój i tylko nieliczne osoby były dopuszczone do pracy na niej. Kierunek moich studiów nie miał nic wspólnego z konstruowaniem ubiorów, wielka szkoda bo prawdopodobnie byłaby to moja ulubiona praca.