Są takie sprzęty, które po prostu lubimy. Ja lubię wszelkiego rodzaju cienkopisy, długopisy i inne mazaki. Jakimś dziwnym cudem zawsze odnajdę dział papierniczy w markecie. I zawsze coś tam znajdę takiego, coś co woła kup mnie, jestem taki potrzebny. I pewnie dlatego mam dziesiątki markerów, kredek i linijek rozrzuconych w moim otoczeniu. Ale nowe i tak zawsze znajdą dla siebie miejsce. Nawet, jeśli nie są mi potrzebne, zabieram kolejne do domu.

Kliknij aby powiększyć

Takim samym sprzętem kreślarskim są krzywiki. Oczywiście krawieckie. Lubię je. I chociaż w swojej pracy używam oprogramowania do konstrukcji odzieży, to przyznam szczerze, że zdarza mi się pokleić coś ręcznie i wykorzystać krzywik. I nie dlatego, że muszę, po prostu je lubię. Są wygodne, pomocne i naprawdę stworzone do tego celu. Mają odpowiednie kształty, odpowiednie wypukłości, idealne krzywizny. I mają pewną drobną nową własność, o której muszę opowiedzieć. Czy widać ją już teraz?

Kliknij aby powiększyć

No dobra, kształty są takie same. Nie ma co zmieniać kształtów, jeśli dobrze się sprawdzają. Ale jest jeden szczegół, który odróżnia je od wszystkich poprzednich. Przyjrzyjmy się im bliżej.

Kliknij aby powiększyć

O tak, krzywiki dostały zgrabne dziurki. Dziurki te nie służą do konstrukcji. To taki mały zgrabny szczegół, dzięki któremu można je swobodnie odwiesić na haczyk. I nawet, jeśli schowasz krzywiki w pokrowcu, to warto o nie zadbać również podczas pracy. Gdy używasz jednego, drugi może sobie spokojnie wisieć. Dziurki te nie znalazły się tutaj przypadkiem. Zauważyłam je u jednej z osób, która w zakupionych na papavero.pl krzywikach wywierciła sobie takie sprytne dziurki samodzielnie. A że jest to genialny pomysł, od teraz znajdzie się we wszystkich papaverowych krzywikach. Niech sobie czasem spokojnie powiszą na haczyku. Fajnie, prawda?

Kliknij aby powiększyć

.

100% (0 głosów)
338 wyświetleń