Gdy wiele lat temu szyłam dla siebie, zupełnie hobbystycznie, korzystałam z gotowych szablonów. Rysunki techniczne, czyli wykroje, wydawały mi się takie skomplikowane, nieosiągalne i matematycznie-magiczne. Byłam jedną z tych osób, które nigdy niczego nie zmieniły na szablonie. Jeśli był kołnierzyk ze szpicem, to nigdy nie zamieniłabym mu rogu na okrągły. Nie i już. Nie mam pojęcia dlaczego nigdy nie spróbowałam ingerencji w gotowe formy. Ale tak po prostu było. A potem zapragnęłam nauczyć się tworzenia tej magii. I na początku drogi wszystko wydawało mi się trudne. Nie było niczego łatwego, a polskie książki do konstrukcji tylko mnie w tym przekonaniu upewniały.

Kliknij aby powiększyć

Dziś jest zupełnie inaczej. Nadal się uczę, bo ciągły rozwój to podstawa. Ale dziś w wielu przypadkach, gdy siadam do nowej książki, raczej mruczę pod nosem "no rzeczywiście tak trzeba się za to zabrać" niż "hmmm, może przeczytam raz jeszcze to coś zrozumiem". A przeczytałam naprawdę wiele książek tematycznych. Niektóre wielokrotnie. Do kilku sięgam nadal. I tym razem, gdy na moim stole rozłożone były tony notatek, pomyślałam o Was. O tym, co Wam sprawia problem i nad czym Wy zatrzymujecie się mrucząc pod nosem "hmmm muszę to przeczytać jeszcze z pięć razy, albo sześć".

Kliknij aby powiększyć

Bardzo proszę, abyście w komentarzach dali mi znać, co wydaje Wam się trudne w konstrukcji. Jakie modele, gdy na nie patrzycie, są dla Was absolutną zagadką. Przy czym zatrzymujecie się na dłużej i zastanawiacie się, jak to jest zrobione, albo jak wygląda szablon na taki fason. I pytanie to jest do wszystkich. Tych, którzy już próbowali coś skonstruować oraz tych, którzy nawet nie mają zamiaru próbować. Chciałabym wiedzieć, co wydaje się po prostu trudne, trudniejsze albo najtrudniejsze. W komentarzach poproszę o zdjęcia, rysunki albo przynajmniej opowieści o tym, co uważacie za trudny element do przygotowania podczas konstrukcji ubioru. .

100% (0 głosów)
1216 wyświetleń

Komentarze

papavero
#30 papavero 2018-10-25 09:15
Cytuję PAULA123:
Trudno dopasować rękawy, skonstruowanie ich jest niewykonalne. Problem mam z uszyciem spódnicy. Skrzywienie kręgosłupa powoduje, że dopasowanie długości jest ciężkie. Zawsze zostają ogony.

Skonstruowanie rękawów nie jest bardzo trudne. :-) Mam nadzieję, że niebawem w tym pomogę :-)
PAULA123
#29 PAULA123 2018-10-24 20:18
Trudno dopasować rękawy, skonstruowanie ich jest niewykonalne. Problem mam z uszyciem spódnicy. Skrzywienie kręgosłupa powoduje, że dopasowanie długości jest ciężkie. Zawsze zostają ogony.
papavero
#28 papavero 2018-06-25 21:20
Cytuję AnnaR:
Bardzo bym chciała,żeby lekcje konstrukcji/modelowania wróciły na portal. Do tej pory z nich korzystam, wiele dzięki nim się nauczyłam. Dzięki papaverowym artykułom modeluję sama wykroje na papierze i uzyskuję wymarzone efekty. Są w najbliższych planach takie lekcje @papavero?

Będę dzieliła się wiedzą :-) Tak jak napisałam gdzieś pod koniec tamtego roku, opracowałam swoją własną autorską metodę konstrukcji. Korzystam z niej od tamtego czasu. Sprawdziłam ją wielokrotnie. Jestem z niej naprawdę dumna. Jest prostsza i nieskromnie powiem bardziej uniwersalna niż metody, które poznałam do tej pory. I podzielę się nią. Ale do tego wrócimy po wakacjach. Myślę, że gdzieś w październiku. :-)
papavero
#27 papavero 2018-06-25 21:14
Cytuję gra:
Z "dziwnych" konstrukcji to sama stworzyłam wykrój na ...pokrowiec na siodło i ...pasuje . Ale to raczej taka konstrukcja polegająca na przykładaniu i przypinaniu papieru a potem na rysowaniu zaaokrągleń i łuków . Nawet sobie nie potrafię wyobrazić jak bez takiego pasowania do siodła dałoby się skonstruować pokrowiec.

gra

To się nazywa modelowaniem przestrzennym i stosowane jest przecież w konstrukcji odzieży :-)
AnnaR
#26 AnnaR 2018-06-25 20:40
Bardzo bym chciała,żeby lekcje konstrukcji/modelowania wróciły na portal. Do tej pory z nich korzystam, wiele dzięki nim się nauczyłam. Dzięki papaverowym artykułom modeluję sama wykroje na papierze i uzyskuję wymarzone efekty. Są w najbliższych planach takie lekcje @papavero?
gra
#25 gra 2018-06-25 14:11
Z "dziwnych" konstrukcji to sama stworzyłam wykrój na ...pokrowiec na siodło i ...pasuje . Ale to raczej taka konstrukcja polegająca na przykładaniu i przypinaniu papieru a potem na rysowaniu zaaokrągleń i łuków . Nawet sobie nie potrafię wyobrazić jak bez takiego pasowania do siodła dałoby się skonstruować pokrowiec.

gra
papavero
#24 papavero 2018-06-24 19:47
Cytuję angelka_93_1993:
Spodnie. Tosz to istny koszmar. Jeszcze podstawowe da się skonstruować jakoś. Ale żeby obniżyć stan? Czarna magia. Nie lubię spodni sięgających paskiem do pępka a nijak nie umiem obniżyć stanu. I nigdzie nie mogę znaleźć jak to zrobić na szablonie.

https://papavero.pl/article?id=1496
https://papavero.pl/article?id=1075
A te dwa artykuły nie pomogą? W spodniach robi się to analogicznie.
angelka_93_1993
#23 angelka_93_1993 2018-06-24 18:52
Spodnie. Tosz to istny koszmar. Jeszcze podstawowe da się skonstruować jakoś. Ale żeby obniżyć stan? Czarna magia. Nie lubię spodni sięgających paskiem do pępka a nijak nie umiem obniżyć stanu. I nigdzie nie mogę znaleźć jak to zrobić na szablonie.
asdfghk
#22 asdfghk 2018-06-22 14:25
Dla mnie wszystko jest zbyt czasochłonne. tzn nad konstrukcją jakiejś prostej bluzki siedzę godzinami obliczając i rysując (korzystam z książki Kowalczyka). Zwykle muszę jeszcze rozgryzać błędy we wzorach albo oznaczeniach (np u Kowalczyka l i 1 wygląda tak samo) albo zastanawiać się dlaczego coś jest nie w tym miejscu co powinno. Chciałabym żeby to było prostsze, żebym mogła w kilka minut maznąć sobie podstawą formę bluzki od razu na tkaninie i wycinać. jest to w ogóle możliwe?
atrivie
#21 atrivie 2018-06-22 10:34
Dla mnie głównym problemem jest brak instrukcji do niektórych elementów ubioru. Na przykład przy dopasowanych ubraniach sportowych dla mężczyzn muszę improwizować. Ostatnio robiłam na bazie dziewczęcej bluzki podstawowej, ale trzeba było co chwilę delikwenta mierzyć kontrolnie w różnych miejscach i poprawiać szablon.
Wciąż nie do końca wiem też jak w kombinezonie z polaru uwzględnić, że człowiek się zginą, bez wstawiania poziomego klina na plecach...