Konkursowe nagrody!

Po kilku takich artykułach na pewno już wszyscy wiedzą, co chcę Wam przekazać. Nici będą konkursowymi nagrodami. Dlatego dziś nieco o nich Wam opowiem. Każdego miesiąca jedna osoba będzie mogła wybrać sobie nici za 50 zł. A że nici są tanim produktem, to za tą kwotę będzie można wybrać naprawdę sporo kolorów. A na koniec konkursu szczęśliwy zdobywca jednej z głównych nagród otrzyma wielkie pudło nici o wartości 500 zł. Tyle nici w domowej pracowni wystarczy na naprawdę długo. I już nie będzie wymówki, że nie ma różowej albo żółtej, każdy kolor znajdzie się pod ręką. Czyż to nie cudowne?

Kliknij aby powiększyć

Nici, niteczki...

Teraz chciałabym wrócić do samych nitek. Wyprodukuje je dla Was i dostarczy nam firma Amanda. Te, które najbardziej potrzebujemy, czyli Amandy Areny 120, widoczne powyżej, wykorzystacie do szycia. Te poniżej, czyli Amandy Ateny 160, sprawią, że ściegi owerloka będą niesamowicie miłe w dotyku, bardziej elastyczne i po prostu ładniejsze. Uwielbiam tą przędzę. Przede wszystkim za to, że jest delikatnie skręcona. Jest to jej ogromny atut. Dzięki temu nie "rozczapirza" się tak, jak produkty konkurencji. To świetny produkt, który naprawdę koniecznie trzeba mieć w pracowni.

Kliknij aby powiększyć

Firma Amanda produkuje naprawdę dużo różnych nitek. Gorąco polecam obejrzenie wszystkich produktów i przeczytanie opisów na stronie producenta. Niezależnie od tego, co szyjecie, na pewno znajdziecie odpowiednie do tego produkty na www.amandanici.pl Ja w swojej pracowni, oprócz obowiązkowych Aten i Aren posiadam wiele innych rodzajów. Jednak poniżej opiszę tylko jedną, szczególną nitkę, którą po prostu uwielbiam.

Kliknij aby powiększyć

Znikające nici

Kto jeszcze nie zna znikonici? Firma Amanda wyprodukowała Amandę Aquarenę, która jest rozpuszczalna w wodzie. A Wy nazwaliście ją znikonitką.  I ta jej cecha jest po prostu niesamowita. Osobiście wykorzystuję ją w naprawdę wielu miejscach. W tych, w których szew potrzebny jest tylko na chwilę. Tam, gdzie tradycyjną nitkę trzeba było usuwać, tracąc niepotrzebnie czas i narażając tkaninę na uszkodzenia. Wszędzie tam, gdzie potrzebujemy pomocy na chwilę, tylko podczas jakiejś specjalnej operacji. Stabilizuję nią dekolt w dzianinowych bluzkach, aby nie rozciągnął się podczas wszywania plisy dekoltu. Przy pierwszym praniu znikonitka po prostu się rozpuszcza i znika. Podwijam brzeg długich sukni z delikatnych materiałów, takich, które podwija się na dwa razy, bardzo wąsko. Oczywiście drugi raz szyję Areną. Po wyprasowaniu z parą pierwszy szew, pomocniczy, znika. I mogłabym tak wymieniać jeszcze długo... Amanda Aqarena to nitka, bez której nie wyobrażam już sobie szycia.

Kliknij aby powiększyć

Nici są potrzebne. Pojawią się w każdym szablonie do pobrania, widocznym na papavero.pl. Ale to nie jest niespodzianka. One pojawiają się tam od bardzo dawna. Wielokrotnie Wam o tym pisałam, że używam tylko tych nici. Są dobrej jakości, ale nie to jest najważniejsze. Dla mnie istotne jest to, że produkowane są w Polsce. W fabryce mającej swoją siedzibę w Sulechowie niedaleko Zielonej Góry. W fabryce, która robi ogromne wrażenie. Wielka, niesamowicie czysta hala z zapierającymi dech w piersiach maszynami. Każda nasza niteczka pochodzi właśnie z takiego miejsca.

Kliknij aby powiększyć

Niesamowita też jest ilość kolorów. Trudno nie znaleźć czegoś, co jest nam potrzebne. A konkursowe nagrody zapewnią Wam ogromny przekrój kolorów nici, które dołączą do Waszych pracowni.

Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć

Najważniejsi są ludzie

Na koniec opowiem Wam o czymś, co jest najważniejsze w każdej firmie. Ludzie. A w tej fabryce są naprawdę niesamowici. Za każdym razem jestem pod ogromnym wrażeniem. W fabryce byłam już jakiś czas temu. Ale do dziś pamiętam panią na portierni, która przywitała mnie z merdającym psem u boku. Sympatyczna, otwarta i pomocna. Poczułam się dzięki temu jak w domu. Takie pierwsze wrażenie jest dla mnie, osoby kochającej szycie i zajmującej się rękodziełem, bardzo ważne. Dzięki temu wykorzystuję te a nie inne nitki, pani z psem mnie po prostu kupiła. I oczywiście nie jest to zasługa tylko tej pierwszej osoby na wejściu. Każda następna poznana tam osoba była równie sympatyczna. A to jest naprawdę ważne. Lubię wiedzieć, że produkt, który kupuję, zrobiony jest przez fajny zespół. Jeśli następnym razem weźmiecie nitkę Amandy do ręki, to możecie być pewni, że powstała ona w otoczeniu uśmiechniętych pracowników. I powiem Wam tyle, w tytule tego artykułu widzicie slogan Amandy, ale ja dodam tylko, że czytać powinniśmy je "Siła szycia tkwi w ludziach".

Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć

A w komentarzach czekam na Wasze zwierzenia. Dla ułatwienia zadam dwa nurtujące mnie pytania. Czy używasz nitek Amandy? A drugie, znacznie ważniejsze z krawieckiego punktu widzenia, czy znasz już znikonici?

100% (0 głosów)
1142 wyświetlenia

Komentarze

basik6
#25 basik6 2018-07-09 11:16
Cytuję tynkac:
. ps. basik6 - potowarzyszę Ci na tym grochu, będzie raźniej :)

Dzięki, dzięki... :D .szybciej zleci - mam nadzieję, że Papavero się zmiłuje i nie będzie to wieczność.... :lol:
Ewik125
#24 Ewik125 2018-07-08 15:02
Ponieważ nie miałam covera i szyłam tylko tkaniny, więc korzystałam z nici Ariadny, ale odkąd wzbogaciłam się o covera szukałam nici którymi nawleka się taką maszynę. Na Papavero dowiedziałam się o niciach Amandy. Myślałam, że w pasmanteri stacjonarnej dobrze zaopatrzonej dostanę, niestety płonne moje nadzieje. Zaczęłam zaopatrywać się w nie na Gendo! i jak sprawdziłam, że mój cover zadowolony jest z nich to już nie eksperymentuję. Nitki naprawdę są super. O znikoniciach przeczytałam właśnie w artykule im poświęconym i wiem, że muszę je sobie kupić. Zgadzam się z AnnaR, że jest uboga gama kolorystyczna do dostania, ale oprócz Aren chciałabym, żeby i Aten było więcej.
tynkac
#23 tynkac 2018-07-07 22:36
i ja też dopiero teraz się o znikającej nici dowiaduję... a szkoda-tyle popękanych skórek od wypruwania fastrygi byłoby zaoszczędzonych ;)...papavero - jak dobrze,że Cię mamy i nam takie nowinki podrzucasz :D. A jeżeli chodzi o jakość nici, to się zgadzam że jakość to podstawa! Już mi to mój overlock wiele razy udowodnił.pozdrawiam. ps. basik6 - potowarzyszę Ci na tym grochu, będzie raźniej :)
papavero
#22 papavero 2018-07-07 11:49
Cieszę się, że część z Was zna i używa znkonitek. Ja mam w głowie pewien projekt z nimi. Na razie układa się w głowie. Taki wiecie, żart na miarę mojego niezbyt równego sufitu :P Ale zobaczymy co na to inni, którzy też będą musieli w tym maczać łapki.
papavero
#21 papavero 2018-07-07 11:45
Cytuję AnnaR:
Ja nici kupuje tylko na Gendo!. Jestem z Aren120 bardzo zadowolona. Jednak, wraz z postepami w szyciu zaczynam potrzebowac wiecej kolorow, a wybor na Gendo! jest maly. @Papavero jest w planach wieksza gama kolorystyczna Aren 120 na Gendo! ?

Postaram się, aby było więcej :-)
AnnaR
#20 AnnaR 2018-07-07 09:25
Ja nici kupuje tylko na Gendo!. Jestem z Aren120 bardzo zadowolona. Jednak, wraz z postepami w szyciu zaczynam potrzebowac wiecej kolorow, a wybor na Gendo! jest maly. @Papavero jest w planach wieksza gama kolorystyczna Aren 120 na Gendo! ?
papNatusia
#19 papNatusia 2018-07-06 23:03
Cytuję finina05:
Znikonici znam i mam oznakowanie dobrze , od kiedy przyszyłam, nimi przez pomyłkę kołnierz w serwis packu i z pralki wyciagnelam w dwóch częściach . ;-)

Ja też mam dobrze oznakowane, od kiedy w ten sposób przyszyłam synkowi odznaki do bluzy harcerskiej ;)
finina05
#18 finina05 2018-07-06 22:59
Znikonici znam i mam oznakowanie dobrze , od kiedy przyszyłam, nimi przez pomyłkę kołnierz w serwis packu i z pralki wyciagnelam w dwóch częściach . ;-)
milena516
#17 milena516 2018-07-06 21:56
Nici używam od lat, bardzo cenie i napewno nie zamienie na inne. Wielkie pudlo to marzenie dla każdej z nas i życze paperowym kolezanką takiego pudelka skarbow, bo ogladajac ich realizacje, poprostu sie zachwycam i pragne byc coraz lepsza. Na znikonici się czaje ale jakos nie podrodze bylo. Przy najbliższym zamowieniu zamowie napewno.
2
ewa5907
#16 ewa5907 2018-07-06 19:55
Cytuję KamilaKasz:
czy to dzis nie jest pitek??? musze przyznac w ostatnich miesiacach nie jestem w stanie pobrac miesiecznego limitu pobran, to co sie pojawia to i tak juz bylo jak gatki albo odrobinezmotyfikowany wykroj tego samego ( sukienki) i (hiszpanki), czy to spraw wakacji, czy zniechecenie stalych rocznych subskrysbentow do zaniechania rocznych oplat i przejscia do ykupu pojedynczych modeli? szczerze nie wiem co o tym myslec, ale ostatnio jakosc spadla na psy,m ciagle to samo w cenie nowego, czy mozemy sie czuc ignorowani czy to przejsciowe, a jezeli to tylko wakacje, to czemu stali uzytkownicy musza na tym tracic? naprawde nie wiem co o tym myslec i ciezko mi z tym, bo jestem z ta strona od poczatku ale nie wiem na jak dlugo jeszcze w tej samej formike

Teź mam cztery pobrania do jutra i nie mam co pobrać będę musiała coś na siłę drukować bo subskrypcja przepadnie