Miał być tylko 2018

To był kurs zaplanowany na rok 2018. Miał się w tym roku rozpocząć i zakończyć. Wszystko szybko i sprawnie. Było jednak zupełnie inaczej. To była grupa wyjątkowa pod zupełnie innym względami niż poprzednie. Każdy ostatni kurs jest wyjątkowy, ale ten zapamiętam zupełnie z innych powodów. Już Wam opowiadam, jak było. Całe szkolenie mieliśmy zaplanowane bardzo dokładnie. Mieliśmy spotykać się w tym oto budynku należącym do NOT. Lubię ten budynek. Lubię tam wchodzić, iść szerokimi schodami, oglądać po raz kolejny piękne korytarze. Właśnie dlatego zaciągałam kursantów tam. I tym razem było tak samo. Spędziliśmy tam kilka fajnych dni.

Kliknij aby powiększyć

Ty byliśmy

Zajęcia nie odbyły się w pięknym holu. Tutaj wieczorami odbywały się zupełnie inne spotkania. Mogliśmy jedynie oglądać przygotowania do nich. Czasem podczas szkoleń możemy oglądać z balkonu jakieś wystawy lub zawody. Tym razem trwały przygotowania do balu. Wieczorem w tych wnętrzach tańcowały eleganckie kobiety w pięknych sukniach, a my w ciągu dnia rozkminialiśmy, jak je skonstruować. A jeśli spojrzycie na  balkon po lewej, to właśnie w tą stronę podążaliśmy do sali szkoleniowej. I właśnie tam ja znęcałam się nad moimi kursantkami całą konstruktorską wiedzą. Mi się bardzo podobało, a dziewczynom? Mam nadzieję, że same Wam o tym napiszą w komentarzach.

Kliknij aby powiększyć

Przeprowadzka

Zmieniliśmy nie tylko miejsce. Cały grafik był żywy i ustalany na gorąco. Na drugich zajęciach dziewczyny postanowiły przenieść dwa ostatnie zjazdy na następny rok. Udało się wybrać dogodne terminy dla wszystkich. Po czym na początku 2019 okazało się, że każdy zapisał sobie inną datę. I tym sposobem fantastyczna grupa w trzy chwile dogadała się co do nowych terminów. Zebraliśmy się w ciągu dwóch dni i tym sposobem trzecie zajęcia mieliśmy w styczniu. A czwarte w lutym, właśnie w  ubiegły weekend. Na ostatnie zajęcia zaprosiłam moje cudowne kursantki do bardziej nowoczesnego biurowca. Miałyśmy tutaj bardzo wygodnie. I chociaż zdjęcia nie przedstawiają tej konkretnej sali, w której byliśmy, to była niemal identyczna. Z tą różnicą, że my miałyśmy nieco więcej biurek i jedno specjalne, z kawą i herbatą gorącą przez cały czas. To ostatnie biurko było najfajniejsze. Mam nadzieję, że dziewczynom było tak samo wygodnie jak mi. Ogromnym plusem były miejsca parkingowe pod samym biurowcem, bliskość głównej drogi a co za tym idzie łatwy dojazd zarówno autem jak i tramwajem. Myślę, że następnym razem również spotkamy się tutaj.

Kliknij aby powiększyć
Kliknij aby powiększyć

Sukienki idealne

To był mój drugi kurs oparty na mojej metodzie konstrukcji. Tym razem dziewczyny poznały nie tylko jego zalety, ale różnicę pomiędzy moim sposobem a metodą innego autora. Sukienki wykonaliśmy zgodnie z przepisem zawartym w książce Sukienka idealna i miałyśmy znacznie mniej pracy przy ich poprawkach. Żakiety to już była trudniejsza sprawa i poprawek było znacznie więcej. Ale to, wbrew pozorom, było bardzo dobre rozwiązanie. Na mniej idealnych żakietach mogłyśmy pooglądać błędy i opowiedzieć o poprawkach, które trzeba nanieść. A mogliśmy to zrobić tylko z jednego powodu. Ta grupa była bowiem wyjątkowa pod pewnym względem. WSZYSKTIE dziewczyny przyszły z uszytymi żakietami na ostatnie zajęcia. Tak zmobilizowanej grupy to ja jeszcze nie miałam. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się tak, aby wszyscy odrobili zadanie domowe. I powiem Wam, że to było fantastyczne. To sprawiło, że mogłyśmy omówić nie tylko poprawki konstruktorskie, ale również najtrudniejszą do wytłumaczenia rzecz jaką jest dobór luzów i manewrowanie nimi w celu dopasowania odzieży do różnych typów sylwetek. Takie ćwiczenia możliwe są tylko wtedy, gdy zbierają się babki o różnych mankamentach sylwetki, włącznie z tą tabelkową, i każda bez oporów poddaje ocenie swoją sukienkę i żakiet i stopień dopasowania do sylwetki.

Kliknij aby powiększyć
Kliknij aby powiększyć

Kochana grupo wrocławska

Ja Wam bardzo dziękuję za to, że byłyście takimi pilnymi uczniami. To sprawiło, że przyjemnie się z Wami pracowało. Trzymam kciuki za Wasze postępy i liczę na to, że pokażecie wszystkim, że naprawdę narysowałyście sukienki i żakiety. :-)

100% (2 głosy)
777 wyświetleń

Komentarze

papavero
#8 papavero 2019-02-25 12:36
Cytuję beladonna:
Agnieszko, czy będą jeszcze ponownie kursy we Wrocławiu?

Myślę, że tak. W tej chwili zastanawiam się na krótkim kursem, ale będę mogła o nim nieco więcej powiedzieć, o tym gdzie i czy się odbędzie i jaki będzie miał program, za kilka dni.

Co do takich długich, stacjonarnych. Myślę, że jesienią tak. Taki wakacyjny w tym roku najprawdopodobniej znów nad morzem. Tym razem może Dziwnówek. Ale czekam na ofertę miejsca w którym się spotkamy. To również będę mogła opisać dokładniej za jakiś niezbyt długi czas.
beladonna
#7 beladonna 2019-02-25 12:20
Agnieszko, czy będą jeszcze ponownie kursy we Wrocławiu?
jjj
#6 jjj 2019-02-20 20:13
Agnieszko, bardzo Ci dziękuję za wspaniały kurs, przekazanie masy wiedzy i podzielenie się ogromnym doświadczeniem! Pokazałaś, że każda z nas może nauczyć się konstrukcji i tworzyć wymarzone sukienki i żakiety idealne. Zapisując się na kurs nie byłam przekonana, czy konstrukcja jest dla mnie, a teraz już się nie mogę doczekać rysowania kolejnych form, a także ciekawych błędów, na których najwięcej można się nauczyć, co pokazały nasze żakiety :).
kamma
#5 kamma 2019-02-19 20:03
W takich królewskich warunkach to można się uczyć. :lol:
kamma
#4 kamma 2019-02-19 20:01
Znalazłam w swoim telefonie zdjecia, jak wyglądał budynek Not podczas jednego ze zjazdów.
papavero
#3 papavero 2019-02-18 20:35
Dziękuję dziewczyny :-) Ten kurs był wyjątkowy też dla mnie. Rzeczywiście wydanie książki, które zbiegło się w czasie, nie pozwoli mi zapomnieć naszych zajęć.
1
kamma
#2 kamma 2019-02-18 18:51
Tyle lat zwlekałam z decyzją o kursie konstrukcji, z myślą że to nie dla mnie. Że na bank nie dam rady. Ty przekazałaś nam wiedzę taki sposób, że każdy przy odrobinie woli by się nauczył. Pokazałaś nam fascynujący świat i otworzyłaś nam ocean możliwości.
Bardzo dziękuję Ci za ten ogrom wiedzy i poświęcony czas. Ogromnie się cieszę, że w końcu się zdecydowałam.
1
gatta
#1 gatta 2019-02-18 18:06
Agnieszko! Kurs był fantastyczny!!!!!!! I Ty też! Tyle wiedzy nam przekazałaś, że teraz tylko szyć! Nawet mój mąż stwierdził, że to bardzo ciekawa dziedzina!!!!! I ja tak myślę. Im bardziej zagłębiam się w tajniki konstrukcji, tym bardziej mi się podoba. Początki były trudne. Ale bardzo się z nich cieszę. Przeszyłam 5 sukienek, by w końcu dopasować do siebie idealną formę :). Teraz poprawki na żakiecie już nie będą takie trudne. Na ten z błędami naniosłam szpilkami poprawki i rodzina orzekła, że rzeczywiści ładnie będzie wyglądał... Nie żałuję ani jednej sekundy spędzonej nad arkuszem z konstrukcją i ani jednej sekundy spędzonej przy maszynie! I jeszcze na dodatek wydałaś książkę właśnie podczas naszego kursu! Nieźle to wykombinowałaś!:) Baaaardzo, bardzo Ci dziękuję i mam nadzieję, że to nie było nasze ostatnie spotkanie!