Na początek proste!

Zaczynam od wybrania prostego fasonu. Tym razem pod nóż idą Narciary. Model 0418. Wybrałam je z jednego prostego względu. Mają cięcia na bokach i można je pięknie dopasować do sylwetki większą ilością cięć. Aby ułatwić sobie pracę przy maszynie, skróciłam je dość drastycznie, i moje prace będą postępować tylko na pokolorowanych na szaro elementach szablonu. Krótki tył i przód. Do zajęć nie będę nawet wycinać paska, bo to nie o nim dziś mowa. Na zdjęciu po prawej stronie widoczne są przeszyte legginsy. Jest też tam bardzo ważna drobnostka. Szpilka z białą główką. Wbijam ją już teraz po to, aby zaznaczyć do którego miejsca sięgają spodenki. To miejsce będzie bardzo ważne i pomocne za chwilę.

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

Pierwszy pomysł też świetny

Na naszej fejsbukowej grupie wsparcia  (https://www.facebook.com/groups/WszystkoOSzyciu/) pojawiło się pytanie o to, jak zrobić marszczenia na tylnym szwie. Pomysł był taki, aby wszyć gumkę i po prostu ściągnąć ten szew. Skrócony wejdzie między pośladki i wykona marszczenia. No to proszę bardzo. Na pierwszym zdjęciu widać, że wykonałam tunel mocując dodatek na szew. Wciągnęłam pomarańczową gumkę i mogę się zabrać za przymarszczenie. Na zdjęciu po prawej ściągnęłam gumkę ile się da. Ograniczała mnie tylko jedna drobnostka, szpilka z białą główką. Nie mogę pozwolić sobie na to, aby spodenki z tyłu były znacznie niższe. Jak widać ściągnięcie gumki spowodowało, że spodenki nieco się przymarszczyły i weszły między pośladki mojej Dajany. I teraz pytanie jest takie. Czy taka ilość marszczeń jest wystarczającą ozdóbką? Dla niektórych tak. Dla mnie nie. Jest tego na tyle mało, że wygląda jakby po prostu spodenki weszły pomiędzy pośladki przypadkiem a nie celowo dla ich urody. Ale Twoje zdanie na ten temat może być zupełnie inne.

Moi drodzy, ważna uwaga: pomarańczowa gumka i tunel służą wyłącznie do pokazania różnic, jako wprowadzenie do modelowania. Szyjąc takie portki wykorzystacie płaską gumkę i naszyjecie ją na stałe. Ten artykuł absolutnie nie jest poradą dotyczącą technik szycia.

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

Więcej marszczeń!

Chciałabym uzyskać więcej marszczeń. Znacznie więcej. Ile? Ściągam gumkę więcej i patrzę, ile mi się podoba. Zauważ proszę, że na obu zdjęciach przymarszczyłam nieco inaczej. Na jednym trochę więcej, na drugim trochę mniej. Dzięki temu mogłam sprawdzić, ile szwu na środku tyłu brakuje mierząc odległość od spodenek do białej szpilki. W moim przypadku uznałam, że brakuje tak z 7-8 cm. I tyle postanowiłam dodać. Jeśli uznasz, że to za dużo, możesz dodać mniej wykonując tym samym mniej obfite marszczenie.

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

I już po strachu

Dodałam, przymarszczyłam. Spodenki sięgają aż do białej szpilki. Wszystko jest tak, jak sobie wymarzyłam. Spodenki są przymarszczone na szwie siedzeniowym, pięknie podkreślają pośladki. A mi niczego nie brakuje w górnej części tego szwu. Jak to zrobiłam na szablonie? Już opowiadam.

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

A teraz marszczenia dodatkowe

Spodenki chciałam przymarszczyć na całym widocznym z tyłu szwie siedzeniowym. Dlatego rozcięłam szablon wzdłuż czerwonych linii widocznych po lewej stronie. Na środku obrazka na czerwono pokolorowałam dodany obszar. Szablon został "rozczapirzony" w taki piękny wachlarz. Oczywiście z krzywikiem w ręku należy pięknie wymodelować nieco kanciaste popoprawiane linie szwu siedzeniowego oraz boków legginsów aby otrzymać element widoczny po prawej stronie. I gotowe. Można już szyć legginsy z taką ilością marszczeń, jaka się podoba.

Kliknij aby powiększyć

100% (1 głos)
2047 wyświetleń

Komentarze

Vilian
#7 Vilian 2019-05-07 19:01
Akurat pupa w legginsach to jest ta część, która jest u mnie obowiązkowo zasłonięta - tuniką czy t-shirtem. Ale marszczony tyłeczek jako lekcja konstrukcji, do zastosowania w innych elementach odzieży, jest OK - idealnie ilustruje zasadę działania takiej modyfikacji 8)
papavero
#6 papavero 2019-05-07 14:30
Cytuję camilleee-1986@wp.pl:
Ponoć takie marszczenia na pupie to ostatni krzyk mody siłowniowej

Na mojej siłowni ćwiczy się w tym, co się ma, nie zwracając uwagi na to, czy jest to modne :-)
camilleee-1986@wp.pl
#5 camilleee-1986@wp.pl 2019-05-07 14:21
Ponoć takie marszczenia na pupie to ostatni krzyk mody siłowniowej
papavero
#4 papavero 2019-05-07 14:16
Moje drogie, to jest lekcja modelowania. Rozumiem, że może Wam się nie podobać fason. Ale nie to jest przedmiotem rozważań tego działu. Różne rzeczy ludziom się podobają, tutaj pokazałam jak je stworzyć. Kwestie gustu są czymś zupełnie innym. Nie noszę legginsów na co dzień, co nie oznacza, że nie powinniśmy wiedzieć, jak powstają. Potraktujcie to proszę jako przykład modelowania a nie marudzenie, że coś jest be, bo komuś innemu ma po prostu prawo się podobać.
pesahson
#3 pesahson 2019-05-07 14:04
Cytuję KamilaKasz:
legginsy sa dosc okropna czescia garderoby i bez tego marszczenia we wiadomym miejscu :-(


Wg mnie to też wygląda z leksza obżydliwie, ale popyt jest. :)
papavero
#2 papavero 2019-05-07 12:54
Legginsy to dla mnie odzież sportowa. Taka, którą używamy do ćwiczeń w miejscu do tego przeznaczonym. I tutaj można sobie pozwolić na różne ich modyfikacje. Lekcje konstrukcji są od tego, aby poznawać różne techniki. Wykorzystać możemy je zupełnie w innych miejscach. Tą lekcję śmiało możemy wykorzystać do wykonania marszczenia na środku przodu w koszuli. Pięknie wymodeluje biust.
1
KamilaKasz
#1 KamilaKasz 2019-05-07 12:10
legginsy sa dosc okropna czescia garderoby i bez tego marszczenia we wiadomym miejscu :-(