Moje nieporadne dzieło. Moja wersja próbna. Taką sukienkę wzieła mi z przed nosa jedna pani w sklepie. Zapamiętałam i uszyłam. Nie jestem doświadczoną krawcową, to moja druga rzecz którą uszyłam w życiu. Wziełam stary materiał ze strychu, gdyż bałam się że jeśli kupię nowy to mi nie wyjdzie. Ubieram ją na golf i do legginsów. Dość ciekawie wygląda.

    100% (0 głosów)
    308 wyświetleń

Ostatnio oglądane przez Elisza