Nieco o nas

Kolejne nasze wspólne szyciowe walentynki. Przyznam, że się starzeję. Zapomniałam o nich zupełnie. Dlatego na ostatnią chwilę, co do mnie jest jak najbardziej podobne, ogłaszam święto miłości szycia na papavero. Bez słodkiego lukru, bo tego wszędzie pełno. Aż normalnie człowiek czuje, że się przesłodził. Więc poniżej będzie surowo i zwięźle.

 Nowe projekty bardzo cieszą. Dodają skrzydeł i energii do pracy. I tak jest właśnie dziś. Pomimo tego, że mamy piątek, ja już nie mogę się doczekać poniedziałku. Bo w poniedziałek będę szyła na nowej maszynie do szycia.

Nowy rok to kolejny rok na nasze krawieckie plany. Ja zdradzę swoje a w komentarzach czekam na Wasze zwierzenia. Te mniejsze i te większe. Bo pamiętajcie, wymówione na głos czasem łatwiej zrealizować. Wiem coś o tym!

Święta to bardzo radosny czas. Spotkania z rodziną, prezenty, obżarstwo a przede wszystkim czas refleksji. Czy dla Was świąteczny czas to najpiękniejszy okres w roku?

Opowiem Wam dziś o tym, nad czym pracuję od początku roku. I to nie będzie jedyny artykuł o tym, co się stanie. Ale przyszedł czas na to, abyście dowiedzieli się dlaczego Was zaniedbałam. Bo wcale nie jest tak, że porzuciłam Was na rzecz leniuchowania. Pracowałam dużo. Na tyle dużo  przy biurku, że dorobiłam się różnorakich bólów kręgosłupa, dość sporej nadwagi i braku przyjaciół, którzy przestali ze mną wytrzymywać. A wszystko przez ogrom stresu, o którym na pewno Wam opowiem odrobinę. Ale duży tyłek, który mi urósł z braku ruchu, i dzięki któremu czuję się jak słoń, i tak nie jest w stanie przysłonić mi tego, co się niebawem stanie. Więc czuję się jak słoń niesiony potężnym balonem energii, która pochodzi od najważniejszego  projektu w moim krawieckim życiu. Mam nadzieję, że ten projekt spodoba się również Tobie. Czekam na opinię i odrobinę zachwytów, wsparcia i konstruktywnej krytyki. Liczę na to, że zrozumiecie moje podekscytowanie i radość.

Mamy przyjemność zaprosić Was na wyjątkowy kurs konstrukcji odzieży.  Temat kursu pozostaje niezmieniony od kilku lat. Jednak jego serce jest zupełnie nowe. I to właśnie ono sprawia, że nasz kurs jest wyjątkowy.

Wakacyjny kurs konstrukcji odzieży. Tym razem spędziliśmy cały tydzień nad morzem. Koniec sierpnia tym razem nieco nas porozpieszczał pogodą. Udało nam się nawet posmażyć na plaży. Ale nie o tym dziś opowiem. Spieszę opowiedzieć, jak było na kursie. A był to kurs wyjątkowy.

Wakacyjny kurs konstrukcji odzieży nad morzem. Tego jeszcze nie było! Uczymy się, odpowczywamy, moczymy nogi zarówno w słonej jak i słodkiej wodzie. Zapraszam serdecznie na wyjątkowy kurs.  Temat kursu pozostaje niezmieniony od kilku lat. Jednak jego serce jest zupełnie nowe. I to właśnie ono sprawia, że nasz kurs jest tak wyjątkowy.