Olaszka

Ta spódnica pozwala stworzyć bazę do naprawdę wielu stylizacji. Ubrana z białą koszulą sprawdzi się jako mniej formalny strój w pracy. Połączona z koszulką na ramiączkach pozwoli wyjść na zakupy czy popołudniowy spacer. Warto ją mieć w swojej szafie i wykorzystywać na milion różnych sposobów.

Niepozorny, prosty, podstawowy T-shirt, który daje ogrom możliwości. Można go uszyć z tysiąca różnych kolorów, wzorów czy faktur. Można uszyć biały lub pstrokaty, dziecięcy lub damski, męski lub nawet dla wszystkich!

Trzy bluzy z raglanowymi rękawami. I chociaż czym dalej w las, tym raglanu mniej, to wszystkie trzy są warte uszycia. Bluzy są luźne, raglany szerokie a co za tym idzie, wygodne i fajne.

Cztery sukienki, które mogą zamienić się w kolejne modele. Wystarczy wybrać odpowiednią górę, idealny rękaw i najpiękniejszy dół, aby stworzyć swoją wersję. Spokojnie wszystkie puzzle będą do siebie pasowały.

Ten model otrzymał nieco przewrotną nazwę. Raglan to oczywisty wybór, a Macho... no cóż, za chwilę przedstawię naszego bezgłowego Macho. Służy mi dzielnie do przymiarek i czasem do zdjęć. Ale na papavero.pl jest to jego debiut, dlatego przywitajcie go czule.

Muszę przyznać, że przez Was pokochałam gumę łamaną. I teraz brakuje mi wszystkich kolorów tęczy. Muszę to naprawić, a tymczasem sukienka z czarnymi akcentami w postaci wykończenia dekoltu, góry kieszonki oraz sznureczka w talii.

Bardzo prosta do uszycia bluza. W sam raz dla początkujących osób, o które zadbała Katia namawiając mnie do tego modelu. Uszyta z kolorowych skrawków... co jest krótką dla Was zagadką. Kto ją odgadnie? Kto rozgryzie dlaczego uszyłam bluzę z tylu kolorów?

Chciałyście to macie. Teraz proszę uszyć przynajmniej jedną, aby moja praca nie poszła na marne. No i teraz przyznać się, kto ją chciał, a kto uszyje bo jak już jest, to szkoda nie uszyć.

Bluza z asymetrycznym cięciem z przodu. Dwukolorowa, jeśli tylko zdecydujesz się ją wyciąć z dwóch różnych dzianin.

To będzie bluzka, która posłuży nie tylko do tego, abyście mogli uszyć sobie nowy model. Zdjęcia z tą bluzką posłużą mi jako lekcja luzu. Ostatnio bardzo modne są książki uczące stylu, my nauczymy się luzu. O tym później, a bluzka już teraz.

Każda zdolna papaverowiczka przedłuży sobie ten model, aby zakryć i ogrzać więcej ciała. Mi wystarczy taki krótki model. Tylko na tyle zostało mi czerwonego materiału. Następne płaszczyki będą dłuższe.

Pokażę Wam etapy pracy nad dziecięcą bluzą z HOT18. Bluza damska powinna zostać uszyta dokładnie tak samo, dlatego ten przewodnik powinien Wam pomóc w obu modelach.

Dziecięca na mnie nie pasuje, co tu dużo kryć, za duża jestem. Jesienna z zaszewką jest za ciepła na dziś. Ale ta jest w sam raz. Muszę przyznać, że będzie jedną z moich ulubionych bluz.

Karczek jej poprzekręcało, rękawy też. Za to patka na rękawie trzyma rękawy w ryzach a lamówka dekolt. I wszystko jest pod kontrolą. Ale przyznam szczerze, że teraz marzy mi się druga taka sama, tylko w odwrotnej konfiguracji. Ciągle myślę o tym, aby skroić rękawy i karczek zgodnie z nitką prostą a bluzkę po skosie. Ale ile można mieć różowych bluzek? Ja mam już trzy, może kupię sobie niebieską kratkę, albo zieloną. O tak, zielona mi się już marzy.

Szeryf, podobno, wybierany jest przez społeczność. Jednak nasza papaverowa społeczność nie ma wyboru, ja jestem szeryfem z zapędami dyktatorskimi. Takim samozwańczym szeryfem igły i nitki. Nie myślcie sobie, że to przypadek, iż tytuł ten nadałam sobie właśnie dziś. W końcu mamy pierwszy dzień kwietnia.

No nie mogłam się oprzeć modzie. Tylu młodych ludzi chodzi teraz w dresach ciachniętych asymetrycznie w taki sposób, że mnie również się zachciało. Będę modna jak modny nastolatek ubrany w odzież sportową. Tyle, że ja będę taka modna na mojej prywatnej siłowni, nikt mnie oprócz Was w tych modnych dreso-spodniach nie zobaczy.

Wiosna idzie szybkim marszem do nas. Kalendarzowa zima jakoś ulega dodatnim temperaturom i promieniom słońca. I tutaj pojawia się przerażenie w oczach wszystkich babeczek, które mają coś na boku... a raczej na boczku. Czas je spalić laseczki! Znaczy się te boczki. Pozbędziemy się ich w nowych dresowych spodniach.

Czerwono czarną wersję papaverowy admin otrzymał dawno temu. Dziś z samego rana uszyłam niebieską, pomarańczową i żółtą. Zasłużył sobie na więcej, dlatego pozwolę mu dziś jeszcze wybrać kolejne kolory. Oczywiście jeśli będzie chciał, jeśli nie, wymyślę mu inne wzory.

Chwaliłam się już wielokrotnie, że mój park maszynowy powiększył się ostatnio o piękną nowiutką w pełni automatyczną renderówkę. Otóż renderka ta jest po prostu cudowna. Pięknie obcina nici, posiada odkrawacz nadmiaru tkaniny i współpracuje z kompresorem powietrza. Normalnie cud miód malina. Jestem nią zauroczona do dziś. Cały grudzień spędziłam przy niej tworząc kolejne T-shirty, których powstały jakieś ilości wprost niepoliczalne. Po prostu jak widziałam jakiegoś kolejnego osobnika płci męskiej w moim otoczeniu, od razu dostawał nowy podkoszulek, a co! Oto jeden z nich na swoim właścicielu.

Tak sobie Gośka żakiet wymarzyła, tak go wymarudziła, to jest. To teraz Gośka mi powie, co ja mam zrobić z rękawami, bo żakiet nadal wisi na Dajanie a ja nie mogę się zdecydować co do długości rękawów.