myzaMyza83

Szycie moim życiem

Pamiętacie końbinezon? Dziś będzie (nie)zwykły kombinezon. W kwiatki i bez zbędnych żartów. Najpoważniejszy kombinezon na świecie.

Jedną chciałyście z kapturem. Drugą z wielkim wiszącym kołnierzem. A mi zamarzyła się taka zwykła prosta i szybka do uszycia narzutka z kołnierzem szalowym. Dzianinowa, wygodna, prosta w formie. Pasująca do wielu stylizacji. Niezbyt charakterystyczna, aby móc pod nią wrzucić białą koszulę lub jakiegoś cudaka. Do jeansów i do sukienki. Taka uniwersalna. I wyszedł mi taki oto model bez paska. No bo na pasek nie wystarczyło mi dzianiny. No może na prosty jeszcze by było, ale mi marzył się jakiś fikuśny. I pewnie dlatego osobiście uszyję sobie za jakiś czas jeszcze jedną. Pewnie śliwkową, bo chodzi za mną ostatnio ten kolor.

Męska koszula z zaszewkami modelującymi. Taliowana. Z krytą listwą i kieszeniami.

Szanel numer dwa został wykonany z bardzo drogiego żakardu. Zakochałam się w nim i  musiałam go kupić. Za tą cenę kupiłabym tkaniny na dziesięć szanelek numer jeden. Ale kobieta czasem musi sobie zaszaleć. A w sklepie z tkaninami to już koniecznie.