Na początek film

Jestem zauroczona pierwszą suknią i koronką wykonaną ręcznie. Ale chciałabym, aby Twoim celem było odnalezienie form pomiędzy ozdobami. Spróbuj obejrzeć film pod tym względem a dopiero później przeczytaj resztę artykułu.

Forma przodu jak na dłoni!

Czy widzisz narysowaną formę przodu sukienki. Ramiona, dekolt a nawet zaszewki. To wszystko zostało narysowane nitką na delikatnym materiale stanowiącym bazę dla ozdób. Zauważ, że widać nawet takie znaczniki jak oś symetrii. To jest właśnie ten moment, gdy możemy na spokojnie obejrzeć formę Diora. Takie filmy odkrywają przed nami techniczne tajemnice.

Porozmawiajmy o modzie od technicznej podszewki.

Przecudne koronki

Czy widzisz ten sam przód w gotowej już sukni? Teraz już wiesz, że powstał on niemal tak samo, jak Twoje sukienki. Krawcowa wzięła do ręki wycięty element z zaznaczonymi zaszewkami, brzegami formy i linią talii i wszyła go do sukni. Różnica jest taka, że my zazwyczaj wycinamy te elementy z gotowych materiałów. Wielkie domy mody na swoje najważniejsze pokazy przygotowują materiały specjalnie, wykorzystując sztab uzdolnionych osób.

Porozmawiajmy o modzie od technicznej podszewki.

Dłuższa historia

Krótki film, który Ci przedstawiłam na początku, zawiera również pewną dłuższą historię techniczną. Wystarczy ją dojrzeć w różnych miejscach. Zacznę od tła. W pewnym momencie sympatyczny Pan na szczęście się pochyla odsłaniając całą formę sukienki. Przód, tył i piękny dół. Zauważ proszę, że cała forma pokryta jest pieczołowicie wykonanymi rysunkami. To wskazuje dokładne miejsca i kształty aplikacji, które zostaną wykonane. Ale jest też kilka innych elementów. Spójrz na długie czerwone linie namalowane odręcznie. Zapewne wyznaczają podział na mniejsze elementy, które zostaną wykonane w całości. Albo poszczególne etapy prac. Przekonajmy się o tym.

Porozmawiajmy o modzie od technicznej podszewki.

Element formy na stole

Zdjęcia, które Ci pokazuję, nie pojawiły się w tym filmie właśnie w takiej kolejności. Ale przecież dla nas to nie problem, prawda? Możemy dostrzec, że poniższy element to mała część dołu sukni. A jeśli uważnie się przyjrzysz, na pewno zauważysz, która to część.

Porozmawiajmy o modzie od technicznej podszewki.

Praca marzeń

Film ukazuje również moment, w którym wszystkie cudne klocki są składane na manekinie w całość. Wszystko musi do siebie idealnie pasować. Ten moment pozwala  już zauważyć jak cudnie wygląda suknia.

Porozmawiajmy o modzie od technicznej podszewki.

Suknia na pokazie.

Pokaz mody to kilka chwil do pokazania sukni. Takie piękne rzeczy powstają miesiącami. A ich chwila chwały to dosłownie moment. Ale jest to ten moment, w którym my wszyscy możemy obejrzeć piękne rzeczy przygotowane przez krawców, projektantów i cały sztab ludzi. Tylko pamiętaj, że zawsze po drodze ktoś, jakąś metodą, musiał przygotować formy tej odzieży. I właśnie te formy chciałam Ci pokazać. Mam nadzieję, że następnym razem będziesz ich szukać w takich materiałach samodzielnie.

Porozmawiajmy o modzie od technicznej podszewki.
100% (1 głos)
1200 wyświetleń

Komentarze

kae
#14 kae 2019-01-21 10:09
Cytuję Myza83:
Źle mnie zrozumiałaś Zajączku. Nie miałam zamiaru obrażać kobiet szczupłych. Po prostu wiem jak ta praca "projektantów" wygląda od "kuchni". Mam dobrą znajomą, która szyje w jednym domu mody. Nie zdradziła w, którym, bo obowiązuje ją klauzula poufności. Bardzo ciężko się tam dostać. Projektant ma formę podstawową, więc tylko robi parę kresek, lekki zarys tego co ma w głowie. Resztę robi Grafik, a dalej konstruktor. Tabelkowe modelki, standardowe formy... Na mnie to wrażenia nie robi. Te piękne hafty często się szyje na modelce, bo mało kiedy coś pasuje. Modelki się na siłę odchudza, żeby ubranie pasowało... To co to za moda? Uważam, że to ubranie powinno się dopasować do człowieka, a nie odwrotnie. Dlatego kojarzy mi się to z Opakowaniami. Moja siostra jest bardzo szczupła i wkurza ją to, że żeby mieć jakiś ciuch od "projektanta" musiała by schudnąć do samych kości. Dla niej to by był Koniec, bo obecnie nosi rozm32... Dlatego jestem na Nie i pytam, dla KOGO są te projekty? Jest wiele chudych kobiet i dobrze , bo musi być równowaga w przyrodzie,żeby świat nie był nudny. Ale propagowanie wyniszczania orgamizmu, nawet dla kreacji Diora, to mnie to bardziej odtrąca. Ta znajoma pokazywała mi zdjęcia z za kulis... Jak widzę takie kreacje, to widzę dramat tych ludzi, którzy ciężko pracują a "śmietankę" przeważnie spija projektant. Ta znajoma pracowała kiedyś dla Versace, ale po śmierci brata, Donatella "wymieniła" nie tylko modelki, większość "ekipy" też. Bo nie odpowiadał Jej sposób pracy tych ludzi. Wiele osób zostało z niczym, a poświęcili całe swoje życie Pasji Szycia, tworzenia. Filmy są "kreowane", że wszystko jest "cacy". Prawda jest bardziej okrutna. Jak się projektantowi "odwidzi" wizja, to te piękne hafty trzeba delikatnie pruć, żeby nanieść poprawki. Tak tak, pruje się, bo wiele tkanin jest w kuponach, robionych pod wytyczne projektanta i nie ma ilości hurtowych. Ale to jest tylko moja opinia, nie miałam zamiaru nikogo urazić. Po prostu się wkurzam, jak ktoś się nadmierne zachwyca Diorem, YSL czy Chanel (bez urazy), a tak naprawdę "brawa" należą się komuś innemu. Komuś, kto nie jest na świeczniku gwiazd. Możecie mi dać "bana" za tą wypowiedź, ale musiałam To z siebie wyrzucić. P.S Przed ślubem też nosiłam rozm 32 w porywach 34... Po ślubie mnie przybyło. Ani przed ślubem i teraz po ślubie, DALEJ nic na mnie nie pasuje :P

nic dodać, nic ująć :-) podoba mi się to, co napisałaś, dlatego szyjmy i bądźmy projektantami sami dla siebie :lol:
Frania
#13 Frania 2019-01-21 08:43
@Myza83 Zgadzam się z Tobą, to ubrania powinny być dopasowane do osoby, a nie osoba do ubrania. W życiu jest różnie, ubieramy się w gotowe ubrania, przy odrobinie kompromisu, coś tam udaje się dopasować. Ale po co się zmuszać, po co używać wobec siebie przemocy ubraniowej. Remedium jest krawiectwo miarowe. Twojej siostrze a również Tobie Myzo mogę radzić tylko jedno - szyjcie ubrania na miarę, dopasowane do Was.
Myza83
#12 Myza83 2019-01-21 01:51
Jakby kogoś interesowała praca w domie mody, to podaję kilka info od tej znajomej.
Kończyła kierunek projektowanie w Warszawie (dokładnej nazwy nie pamiętam), ale są to studia wyższe z językiem angielskim i obowiązkowym francuskim. Bo większość projektantów życzy sobie portfolio właśnie w francuskim. Dobrze jest mieć praktyki chociaż u rodzimych projektantów, brać udział w różnych konkursach np. Łódź Fashion Week itp. Często na takich imprezach, są projektanci Incognito, pod innym nazwiskiem itd. Trzeba też być psychicznie gotowym na dłuższy wyjazd z kraju i pracę w nienormowanym czasie. No i trzeba mieć szczęście (znajoma twierdzi, że miała dużo szczęścia i dobrego przypadku) Cierpliwość Sapera, spokój oceanu i wyobraźnię (ale tych cech raczej nie brak paperowiczkom) Znajoma jeszcze parę lat popracuje i emerytura, bo już traci wzrok i ręce tracą elastyczność. I tak dobrze jak na 48 latkę. Mówiła też, że może napiszę ksiązkę, w której ujawni kilka sekretów z "świata mody"
Myza83
#11 Myza83 2019-01-21 01:32
Cytat:
rona Nieważne na kim widzisz tę kreację, na wieszaku czy na modelce. Spójrz ile mrówczej pracy zostało włożone przez anonimowych pracowników tylko w jedną suknię, oceń efekt końcowy a nie modelkę.
No właśnie widzę i doceniam tą pracę, a krew mnie zalewa, że taki "projektant" spija śmietankę, choć w 98% sam, nawet guzika nie potrafi przyszyć. Tylko nasza Ewa Minge, projektuje, szyje sama, a potem nosi swój "model próbny", żeby sprawdzić wygodę ubrania, które zaprojektowała.
Myza83
#10 Myza83 2019-01-21 01:21
Źle mnie zrozumiałaś Zajączku. Nie miałam zamiaru obrażać kobiet szczupłych. Po prostu wiem jak ta praca "projektantów" wygląda od "kuchni". Mam dobrą znajomą, która szyje w jednym domu mody. Nie zdradziła w, którym, bo obowiązuje ją klauzula poufności. Bardzo ciężko się tam dostać. Projektant ma formę podstawową, więc tylko robi parę kresek, lekki zarys tego co ma w głowie. Resztę robi Grafik, a dalej konstruktor. Tabelkowe modelki, standardowe formy... Na mnie to wrażenia nie robi. Te piękne hafty często się szyje na modelce, bo mało kiedy coś pasuje. Modelki się na siłę odchudza, żeby ubranie pasowało... To co to za moda? Uważam, że to ubranie powinno się dopasować do człowieka, a nie odwrotnie. Dlatego kojarzy mi się to z Opakowaniami. Moja siostra jest bardzo szczupła i wkurza ją to, że żeby mieć jakiś ciuch od "projektanta" musiała by schudnąć do samych kości. Dla niej to by był Koniec, bo obecnie nosi rozm32... Dlatego jestem na Nie i pytam, dla KOGO są te projekty? Jest wiele chudych kobiet i dobrze , bo musi być równowaga w przyrodzie,żeby świat nie był nudny. Ale propagowanie wyniszczania orgamizmu, nawet dla kreacji Diora, to mnie to bardziej odtrąca. Ta znajoma pokazywała mi zdjęcia z za kulis... Jak widzę takie kreacje, to widzę dramat tych ludzi, którzy ciężko pracują a "śmietankę" przeważnie spija projektant. Ta znajoma pracowała kiedyś dla Versace, ale po śmierci brata, Donatella "wymieniła" nie tylko modelki, większość "ekipy" też. Bo nie odpowiadał Jej sposób pracy tych ludzi. Wiele osób zostało z niczym, a poświęcili całe swoje życie Pasji Szycia, tworzenia. Filmy są "kreowane", że wszystko jest "cacy". Prawda jest bardziej okrutna. Jak się projektantowi "odwidzi" wizja, to te piękne hafty trzeba delikatnie pruć, żeby nanieść poprawki. Tak tak, pruje się, bo wiele tkanin jest w kuponach, robionych pod wytyczne projektanta i nie ma ilości hurtowych. Ale to jest tylko moja opinia, nie miałam zamiaru nikogo urazić. Po prostu się wkurzam, jak ktoś się nadmierne zachwyca Diorem, YSL czy Chanel (bez urazy), a tak naprawdę "brawa" należą się komuś innemu. Komuś, kto nie jest na świeczniku gwiazd. Możecie mi dać "bana" za tą wypowiedź, ale musiałam To z siebie wyrzucić. P.S Przed ślubem też nosiłam rozm 32 w porywach 34... Po ślubie mnie przybyło. Ani przed ślubem i teraz po ślubie, DALEJ nic na mnie nie pasuje :P
olao
#9 olao 2019-01-15 21:14
Uwielbiam takie filmy i jak je oglądam, to rzeczywiście myślę: "praca marzeń", aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że jest to praca bardzo ciężka. A filmik, który pokazała @kry-ko to rzeczywiście cudo. Muszę znaleźć więcej takich, mogłabym to oglądać godzinami :-)
camilleee-1986@wp.pl
#8 camilleee-1986@wp.pl 2019-01-15 20:14
Podoba mi się stół do wyszywania tych pieknych elementów. Właśnie uszyłam cudaka sikienke i mam chęć wyszyć - naszyć jakieś piękne kwiaty.

Czy któraś na propozycję jakim sposobem haftować albo naszywać recznie robione kwiaty?
2
kry-ko
#7 kry-ko 2019-01-15 17:24
Niesamowite, aczkolwiek bardziej zainteresował mnie następny na YT filmik: sukienka inspirowana 100-letnią porcelaną i konwaliami. Najpierw projekt, potem prototyp, nawet cekiny robione na zamówienie. I te buty.
Rona
#6 Rona 2019-01-15 09:28
Cytuję Myza83:
Uważam, że "lepszą" robotę robi Agnieszka, robiąc formy dla nas Niewymiarowych babeczek. Wszystkie modelki są chude, biust jak u faceta, dupy płaskie... To jaki to problem zrobić "opakowanie" na kościsty prostokąt? Większość ubrań jest szytych na modelkach, bo tego się normalnie ubrać nie da. Jakoś na mnie to wrażenia nie robi. Ciekawe jak ten "sztab fachowców" by sobie poradził z normalnymi kobietami, które mają biusty, biodra i pupę. Na nasze figury stworzyć formę, to jest wyższy Lewel i Agnieszce to te Diory mogą jedynie stopy całować. Nie jestem lizusem, tylko stwierdzam fakty. Moja siostra ma praktycznie idealną figurę, a jak mierzyła ciuchy "projektantów" w ich firmowych Atelier, to nic na nią nie pasowało ☹️ Jeździ dużo po świecie, więc miała okazję "zaliczyć" oryginalne Atelier różnych znanych projektantów. Nosić się tego nie da


@Myza83
Nieważne na kim widzisz tę kreację, na wieszaku czy na modelce. Spójrz ile mrówczej pracy zostało włożone przez anonimowych pracowników tylko w jedną suknię, oceń efekt końcowy a nie modelkę.

Wiem i doceniam to, co robi Agnieszka z całym swoim zespołem dla nas wszystkich wymiarowych i niewymiarowych. Gdyby było inaczej, nie korzystałabym z szablonów papavero.
papavero
#5 papavero 2019-01-15 08:59
Cytuję Rona:
@papavero Niesamowite, ile mrówczej pracy włożone jest w każdy element koronki :eek: I wszystko po to, by pokazać gotową kreację przez krótką chwilę! Dzieło sztuki.

Aż chciałoby się mieć pół roku na jedną rzecz, prawda? Oni przyszywają te piórka, robią ręcznie koronki, plisują, pewnie czasem coś poprawiają. A to ma swoją minutę na wybiegu. Aż szkoda, że te modelki nie chodzą w tych rzeczach cały wieczór.