Karolina Zwolińska

Na półkwarantannie domowej uszyłam suknię. Chyba najtrudniejszy i najbardziej wymagający cierpliwości projekt jakiego się podjęłam do tej pory. Miesiąc ręcznego wyszywania - listek po listku, gałązka po gałązce, patyczek po patyczku. Pod koronką ukryłam gorset, który ostatecznie najlepiej się sprawdził w kwestii podtrzymania biustu ??

Suknia (bez gorsetu) powstała na bazie konstrukcji z książki "Sukienka idealna".

    100% (6 głosów)
    775 wyświetleń

Komentarze

sroka
#3 sroka 2020-04-13 18:03
Wspaniała sukienka i pięknie w niej wyglądasz!
Aga
#2 Aga 2020-04-12 13:33
Fantastyczna! Podziwiam ilość pracy.
ania_w
#1 ania_w 2020-04-10 10:17
Przepiękna!

Ostatnio dodane przez papavero

Ostatnio polubione przez papavero