Oto co zmalujemy

Obejrzyj na początek dwa fasony spódnicy. Zajmiemy się na początek tą ze zdjęcia po lewej stronie, uszytej z niebieskiego materiału w gwiazdki. Później opowiem Ci o modelowaniu tej drugiej, widocznej po prawej stronie. Zapraszam na lekcję modelowania i zachęcam do własnych prób. Pamiętaj, to tylko przykład. Ty możesz taką bombkę poszerzyć bardziej lub mniej. Możesz wprowadzić więcej cięć lub nawet zamienić je na jakieś bardziej fantazyjne lub biegnące pod skosem. A teraz zobacz, jak się za to zabrać.

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

Na początek spódnica podstawowa!

Modelowanie to zmiana fasonu. Musisz więc przygotować formę, którą będziesz zmieniać. Ja zaczynam od siatki konstrukcyjnej i kanciastej spódnicy podstawowej. Jeśli przyjrzysz się mojej spódnicy, a dokładniej jej formie, zobaczysz, że jest kanciasta. Boki nie są wymodelowane, na biodrach mamy brzydki szpic. Nie potrzebuję tego na razie zmieniać, bo mój fason tego nie wymaga. Ale jeśli Ty nie posiadasz takiej spódnicy masz dwie drogi. Pierwsza to jej samodzielne przygotowanie zgodnie z przewodnikiem, który znajduje się w bardzo, bardzo archiwalnym artykule https://papavero.pl/article?id=69. Drugi to po prostu wybranie spódnicy ołówkowej, np. tejhttps://papavero.pl/article?id=396.

Na początek decydujemy o długości spódnicy. Spójrz na rysunek po prawej stronie i czerwoną ciągłą linię. Skróciłam przód i tył o tyle, ile mi się po prostu podobało. Następnie czerwoną przerywaną linią zawęziłam spódnicę dołem. Tak tak, wiem, że będziemy ją jeszcze poszerzać i robić cudną bombkę. Ale ja w tej chwili myślę o tym jaki obwód na dole pragnę otrzymać. To jest ta chwila, w której decydujesz jak szeroka będzie spódnica na samym dole.

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

Cięcie poziome i przygotowania do zmian

Na pierwszym rysunku widzisz czerwoną ciągłą linię. Tutaj postanowiłam umieścić poziome cięcie  w spódnicy. Gdzie dokładnie? Otóż nie ma na to wzoru, nie jest potrzebny. Patrzysz, wyobrażasz sobie spódnicę i proporcje. I tniesz jak Ci dusza podpowiada. I od razu Cię ostrzegę. Czasem trafisz od razu w dychę, a czasem kulą w płot i będą Cię czekały poprawki. Uwierz mi jednak, że takie próby i błędy wpływają bardzo pozytywnie na Twoje postrzeganie form i modelowanie na płasko. Wzdłuż tej linii rozetnij szablon na dwa kawałki widoczne na środkowym obrazku.

To, co stało się tutaj na wszystkich trzech rysunkach, to eliminacja zaszewki. Nie musisz tego robić. Jeśli w gotowej spódnicy chcesz ją mieć, możesz ją sobie zostawić. Ale nie jest ona niezbędna, dlatego pokażę Ci jak ją usunąć. Czarna przerywana linia wyznacza linię bioder. Aż do tego miejsca wydłużam zaszewkę czerwoną przerywaną linią.

Na środkowym obrazku narysowałam dodatkową czerwoną przerywaną linię. Łączy ona, tak po prostu, czubek zaszewki i dół elementu. Wzdłuż tej nowej linii rozetnij górę spódnicy i poskładaj ja zgodnie z obrazkiem po prawej. Zniknie zaszewka a poszerzy się dół elementu.

Na obrazku po prawej stronie postanowiłam poszerzyć bok spódnicy. Docelowy fason nie jest dopasowany. Nie jest mi więc potrzebne jakieś specjalne modelowanie kształtu dopasowanego do kobiecych bioder. Dlatego się go pozbywam, prostuję bok. Tym samym poszerzam element nieco dołem.

W tej chwili jesteśmy przygotowani do modelowania bombki w wyznaczonym miejsu.

Kliknij aby powiększyć

Dodajemy objętości!

Przód naszej spódnicy składa się z dwóch elementów. Oba poszerzymy. Ale zrobimy to tylko w miejscu, w którym umieściliśmy poziome cięcie. Nie będziemy poszerzać spódnicy przy talii ani na samym dole.

Aby poszerzyć oba elementy formy, narysowałam przez ich środek pomocnicze czerwone linie. Rozmieściłam je równomiernie na elemencie. Jest ich 4, tyle wystarczy. Ale oczywiście nie jest to jakaś magiczna liczba, możesz narysować 1-2 więcej, jeśli chcesz.

Wzdłuż pomocniczych linii rozetnij oba elementy i rozłóż je w wachlarze widoczne na rysunku po prawej stronie. Czy widzisz, że poszerzyłam te elementy? Zrobiłam to dokładnie w miejscu, w którym będę je zszywać. Wydłużyłam oba elementy w taki sposób, aby do siebie pasowały. Tak aby ich nowe brzegi były dokładnie tej samej długości. Możesz spokojnie z metrem krawieckim sprawdzić, czy rozłożone wachlarze mają takie same długości. Jeśli nie, zmień ułożenie jednego z wachlarza i gotowe.

Kliknij aby powiększyć

Gdzie jest ta wydłużona linia?

Powyżej zaznaczyłam, że poszerzone elementy muszą do siebie pasować. Odpowiednie brzegi, mają być takiej samej długości. Teraz pokażę Ci na rysunku, które to są dokładnie linie. A raczej krzywe. Spójrz na rysunek po lewej stronie, pokolorowałam je na czerwono. Weź krzywik krawiecki do ręki i wymodeluj swoje zgodnie z tym obrazkiem a otrzymasz elementy widoczne na rysunku po prawej stronie.

Kliknij aby powiększyć

Wersja marszczona w talii

Na poniższym obrazku widzisz formy dwóch różnych spódnic. Czy widzisz różnicę? Na pewno tak. Górna część spódnicy marszczonej w talii to najzwyklejszy na świecie prostokąt. Jeśli więc masz ochotę na ten fason, górą nie musisz się przejemować aż tak dokładnie konstrukcyjnie. Rysujesz prostokąt i gotowe. A jakie ma wymiary? Musisz pamiętać o tym, że zszywasz go z dolną częścią spódnicy. Szerokość prostokąta musi być więc taka sama jak wymodelowany górny brzeg naszego wachlarza. A wysokość? Od niej zależy długość spódnicy. Możesz go nawet teraz zmienić, jesli masz ochotę. Przeniesiesz w ten sposób poziome cięcie niżej lub wyżej, tak po prostu.

Kliknij aby powiększyć

Na koniec wracamy do początku

Do początku, czyli do zdjęć. To jak, potrafisz już przyogotować taka spódnicę? Spróbujesz i pokażesz jak wyszło? Czekam na te udane projekty, ale na te mniej też. Bo te mniej, z których wszyscy możemy się czasem nieco pośmiać, uczą najwięcej.

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

100% (1 głos)
755 wyświetleń