Zacznę od rzeczy najważniejszej. Od obrazków, które mają tylko przypomnieć, jaki rozmiar nosi nasza modelka oraz jaką sukienkę widzimy na wszystkich zdjęciach. Poniżej modelka w swoim rozmiarze, czyli w sukience wyciętej z rozmiaru 38-XY. Sukienka ta została przygotowana do szycia ze stabilnej tkaniny. Ma luzy około 4 cm w obwodzie na wysokości biustu. Oznacza to, że sukienka jest szersza od modelki dokładnie o 4 cm. W stabilnej tkaninie takie luzy wcale nie są ogromne. Sukienka jest dopasowana, ładnie leży. Jest to bardzo dobry punkt wyjściowy do szycia miarowego. Można spokojnie nanosić drobne poprawki.

Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć

Przypominam też sukienkę z poprzedniej części, czyli artykułu Wybór luzu do dzianiny. Uszyta została z bardzo rozciągliwego ściągacza. Takiego, co to się ciągnie jak ciasto na pizzę, gumą do żucia albo Elastyna z bajki.  Aby sukienka była w miarę dopasowana i wyglądała dobrze, musiałam wybrać aż 3 rozmiary mniej, niż do powyższej tkaninowej wersji. A to oznacza 12 cm węższą odzież. 12 cm mniej w obwodzie biustu, obwodzie bioder i w talii. Sporo, prawda? A jednak wszystko pasuje.

Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć

Nie chciałabym jednak pozostawić Cię w przekonaniu, że do dzianiny trzeba wybrać 3 rozmiary mniej. Tak nie jest. Trzeba wybrać tyle mniej, ile trzeba. Tak tak, możesz odnieść wrażenie, że poprzednie zdanie to takie masło maślane, ale one doskonale odpowiada na pytanie ile mniejszy rozmiar masz pobrać. Dokładnie tyle mniejszy, ile wymaga od Ciebie dzianina. Tylko Ty możesz o tym zadecydować, bo tylko Ty trzymasz dzianinę w rękach. Nikt inny nie wie, jak bardzo się rozciąga, jak ochoczo wraca do stanu przed rozciągnięciem. Nikt jej po prostu nie zna tak dobrze jak Ty. Dlatego polecam próby i pogodzenie się z kilkoma wpadkami. To one nauczą Cię najwięcej. Naprawdę. Osobiście przeszłam tą drogę i doskonale wiem o czym mowa.

A teraz spójrzmy na kolejną sukienkę. Znów uszytą z dzianiny. Tym razem bordowe punto. Tą nazwę na pewno znacie. I pomijając to skąd się wzięła, czy to na pewno jest oryginalne punto, to na bank wiesz jak ten materiał wygląda. A jeśli nie, to koniecznie obejrzyj go w stacjonarnym sklepie z materiałami. Tak więc ta sukienka została uszyta z punto. To dość stabilna dzianina. Mocna, zwarta, nieco grubsza. Jak widać luz, który w tej chwili jest zerowy na wysokości biustu, jest dość dobry. Na zdjęciach tyłem zauważysz marszczenie sukienki. Tutaj widać, że nieco za obcisła sukienka, chociaż uszyta z dzianiny, nie wybaczy takich błędów. Nie naciągnie się tyle, co potrzebujemy. Po prostu pomarszczy się i koniec. Modelka ma w talii 2 cm więcej niż standard. Sukienka została uszyta na standard, bez jakichkolwiek zmian. A to oznacza, że w talii brakuje właśnie tych 2 cm. Po popuszczeniu zaszewek ta sukienka byłaby idealnym strojem dla tej modelki. Czuła się też w niej najlepiej ze wszystkich sukienek. 

Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć

No ten pasiak to wyszedł mi cudnie. Prawda? Ale pomijając kwestie nieszczęśliwego wzoru, obejrzyjmy sobie znów sukienkę w rozmiarze 36-XY. Jest to ten sam rozmiar jak powyżej w bordowej sukience. Dzianina jest mało rozciągliwa, sztuczna, dość sztywna. Modelka mi się w nią wbiła. Nie uwierała jakoś specjalnie ruchów. Była bardzo dopasowana. Ale to, na co chciałabym zwrócić Twoją uwagę to zaszewka od ramienia do biustu. Czy widzisz jak się wygięła delikatnie? Sukienka jest troszkę za wąska i zaszewki nie chcą leżeć gładko prosto, zostały przeciągnięte delikatnie i wygięte w łuk. A jeśli tego nie widać przez paski, to spójrz proszę na zdjęcie bokiem. Czy widzisz co stało się z paszką? A co stało się z bokiem? Pod zdjęciami opiszę ten problem, ale zanim to przeczytasz, spróbuj się zastanowić, dlaczego nagle pojawił się taki efekt. I to w dzianinie.

Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć

Pasiasta sukienka jest za wąska. Pomimo tego, że jest to dzianina, to rozmiar mniej niż w przypadku tkaniny, absolutnie się nie sprawdził. Szew boczny przesunął się do przodu. Dość spory biust przeciągnął sukienkę do przodu i taki właśnie jest tego efekt. Ten sam problem pojawia się w okolicach paszki. Robi się tam nadmiar, który kusi o zaszewkę. To jest spowodowane zbyt małą ilością miejsca na biust. Sukienka jest za wąska i taki jest tego efekt. Dzianina nie jest rozciągliwa, jest bardzo stabilna. Dlatego wybranie mniejszego rozmiaru okazało się totalną porażką. I pytanie do Ciebie, jaki rozmiar powinnam wybrać, aby z tej konkretnej dzianiny sukienka leżała dobrze?

A teraz rzut okiem na cztery sukienki z tego artykułu. Trzy leżące dobrze i czwarta za mała. Przez leżące dobrze mam na myśli to, że jak na standard to jest to dobry punkt wyjściowy do szycia sukienki. Gdyby te sukienki miały zostać wykończone, otrzymałyby drobne poprawki dopasowujące odzież do sylwetki. Ale jak na pierwszą przymiarkę, to jest nieźle przy tak odbiegającej od standardu dziewczyny.

Kliknij aby powiększyć  Kliknij aby powiększyć  Kliknij aby powiększyć  Kliknij aby powiększyć

Przód. W każdej z tych sukienek widać talię modelki, w każdej czuła się dobrze. No może oprócz tych pasków, które pełnią dziś rolę złego przykładu.

Kliknij aby powiększyć  Kliknij aby powiększyć  Kliknij aby powiększyć  Kliknij aby powiększyć

To koniec opowieści o wyborze luzu do dzianiny. Mam nadzieję, że ta seria artykułów pozwoli Ci uporać się z tą dosć trudną kwestią. Może jeszcze kiedyś wrócimy do tego tematu. Jeszcze na pewno zostało kilka kwestii, które warto poruszyć. Jednak na chwilę pozwolę Ci odpocząć od tych niemal jednakowych sukienek. Poczekam też na informację od Ciebie, jak radzisz sobie ze swoimi dzianinami. Koniecznie daj znać w komentarzach.

100% (3 głosy)
1457 wyświetleń

Komentarze

AnnaR
#4 AnnaR 2017-11-01 08:43
Pamietam jak szylam czerwona sukienke dla siostry z bardzo rozciagliwej i lejavej dzianiny. Rozciagala sie kilometrami na wszystkie strony. Bylam bardzo zaskoczona, ze sukienka wyszla tak duza. Po kilku latach artykulow Papavero zaczynam nawet zwracac uwage czy sztywna nierozciagliwa tkanina ma podobny luz do mielkiej i tez nierozciagliwej tkaniny. Bede testowac w grudniu.
atrivie
#3 atrivie 2017-10-31 23:48
Planuję uszyć sobie kombinezon 0704 z lycry i jak nie wiedziałam, który rozmiar powinnam wziąć, tak nie wiem. :P Na podstawie fazy księżyca i metody wróżenia z fusów może 1 rozmiar mniej niż tabelka...? ;) Bo z jednej strony lycra się ciągnie jak głupia, a z drugiej jak to miałby być strój gimnastyczny, to wolałabym, żeby mi się nic nie wbijało szwami tu i ówdzie...
Na takiej prostej sukience jakoś łatwiej mi sobie wyobrazić jak dzianina będzie pracować niż na kombinezonie z mnóstwem przeszyć. Cóż, będziem próbować. ;)
Dorotkas
#2 Dorotkas 2017-10-31 15:40
Tak ja juz mam kolejne zmagania z dzianiną mimo,źe wzięlam mniejszy rozmiar to i tak psikus się pojawił,ale odpoczywam od modelu jak coś nie idzie,i wracam za jakiś czas do szycia ;-)
sznurek
#1 sznurek 2017-10-31 14:34
Najlepiej każdej dzianiny mieć dwa razy tyle,ile potrzeba - na próbę i na docelowy produkt ;)

Dla mnie dodatkowe schody w doborze rozmiaru zaczynają się, jak np. szczupła osoba ma wystający brzuch. Chociaż pewnie, w takim przypadku poprostu powinno się rezygnować z dzianinowych sukienek dopasowanych w talii :/