milena516

Kinga zaskoczyła przede wszystkim mnie. Miała być sukienką, została bluzką. Miała mieć 2 wersje, zrobiło się ich aż pięć. Ale jestem z niej bardzo zadowolona. To pozytywne zaskoczenie, szczególnie w wersji D.

Lubię proste sukienki. Ale żeby aż tak? Och to niemożliwe! A jednak, ten model polubiłam tak bardzo, że przypadkiem... ale o tym za chwilę.

Prosty, delikatnie poszerzany model. Z poziomym cięciem na wysokości biust. Malutkie kieszenie nie pomieszczą wszystkiego, co nosimy w torebkach. Ale będą stanowiły piękną ozdobę sukienki.

Cztery sukienki, które mogą zamienić się w kolejne modele. Wystarczy wybrać odpowiednią górę, idealny rękaw i najpiękniejszy dół, aby stworzyć swoją wersję. Spokojnie wszystkie puzzle będą do siebie pasowały.

Na papaverowych szablonach zostały dodane dodatki na szwy i podłożenia. Nie oznacza to, że nie możemy porozmawiać o sposobach dodawania ich do form z innym logo. No bo przecież po pierwsze, nie będziemy udawali, że ich nie ma a po drugie, czasem nawet w papaverowych szablonach potrzebujecie coś zmienić.

Marilyn była gwiazdą wielkiego ekranu. Niemal każdy pamięta jej białą sukienkę. A dziś biała bluzka, która rozpoczęła inną karierę filmową. Może nieco mniejsza karierę, ale już niebawem okaże się ona dość cykliczna i tematyczna. O karierze filmowej opowiemy za chwil kilka, a dziś obejrzyjcie białą falbaniastą Marilyn i jej wzorzyste koleżanki.

Oto sukienka, która dodaje odwagi, jest wygodna i potrafi wesprzeć podczas ataku setek wrogów. Zobaczcie sami, jak sprawiła się podczas spaceru po dość kamienistym wybrzeżu pięknego akwenu.

Poszerzana bluzka to coś, czego wspólnie zapragnęliście. Ochotę na ten model wyraziliście w naszym HOT18, które działa dzielnie już drugi rok. Mamy nadzieję, że ten model przypadnie Wam do gustu.

Dziś spódnica, którą wypatrzyłyście pod ostatnim żakietem. Na szczęście sfotografowana z szarą bluzką, którą już doskonale znacie. Dlatego już teraz możecie uszyć cały komplet.

Uszyłam ten model z granatowego ściągacza. Takiego, który rozciąga się jak opętany. Noszę rozmiar 44 a sukienka została uszyta aż o 2 rozmiary mniejsza. A i tak jest na mnie za duża. Do zdjęć została spięta z tyłu wielkimi klamrami. To po prostu nie jest moja sukienka, czuję, że ją od kogoś pożyczyłam. Dlatego muszę ją oddać. Jeśli ktoś nosi rozmiar 46 i jest mojego wzrostu to zapraszam do poczytania dalej.

Taki żakiet kojarzy mi się z pracownicą banku. Grzeczny, z małym dekoltem oraz w bardzo spokojnym kolorze. Z tą różnicą, że Pani w okienku raczej nie może sobie pozwolić na takiego "gnieciucha", czyli tkaninę, która nie chce zostać wyprasowana. Len gniecie się jak opętany, ale właśnie za to go lubię. I będę sobie tego mojego gnieciucha ubierać na jakieś mniej lub bardziej ważne spotkania. Do tego biała koszula, okulary i od razu stanę się mądrzejsza.

Muszę przyznać, że przez Was pokochałam gumę łamaną. I teraz brakuje mi wszystkich kolorów tęczy. Muszę to naprawić, a tymczasem sukienka z czarnymi akcentami w postaci wykończenia dekoltu, góry kieszonki oraz sznureczka w talii.

Każdy z nas ma takie ulubione miejsca z tkaninami. Dziś opowiem Wam o moim. Poznałam je na samym początku mojej zawodowej krawieckiej kariery i lubię tam zachodzić do dziś. Trudno mi powiedzieć, za co najbardziej lubię ten sklep. Obsługa jest zawsze miła i uśmiechnięta. Niby drobiazg, a jednak człowiek od razu czuje się lepiej w takim towarzystwie. Tkaniny są przepiekne. Nie ma takiej możliwości, abym czegoś nie wybrała gdy tam jestem. A to co najważniejsze, nigdy nie trafiłam na jakiegoś bubla, tkaniny zawsze spełniały moje oczekiwania. I dlatego chętnie wracam do wrocławskiego Najko.

Krótki rękaw i zakładki z przodu układające sie w piękną kokardę. A jeśli ktoś będzie miał ochotę na dorzucenie ozdobnego wiązania przełożonego przez wielką szlufkę, to znajdzie takie na portalu. O wykrój na samą stójkę już mnie namówiliście, wystarczy poszukać.

Chciałyście cudaczne rękawy, to proszę bardzo. Przecież nie będę Wam żałować cudaków. Mówicie i macie. W poniedziałek zamiast piątku, bo piątek dopadło mnie takie zmęczenie materiału, że dopiero dziś mam siłę zrobić Wam tego psikusa. W zamian w komentarzach liczę na cukierki, michałki, malagę, tiki taki i kasztanki.

Bardzo dawno temu, za górami, za lasami, za siedmioma rzekami. Albo jeszcze wcześniej, została zaprojektowana dzisiejsza spódniczka przez zdolną papaverowiczkę. Dziś szablon. Ależ ze mnie błyskawica. Ale zapewniam Was, że walczę z tym moim opóźnieniem i jestem coraz bardziej na bieżąco.

Pokażę Wam to na przykładzie ostatniej spódnicy, w której wykonaliśmy asymetryczny karczek. Nie oznacza to jedna, że takie usuwanie zaszewki za pomocą oszustwa, możemy przeprowadzić tylko w tym przypadku. Przy modelowaniu nowych modeli taki moment może nam się przytrafić w wielu miejscach. Dlatego warto spojrzeć, jak się za takie cudo zabrać, czyli jak przenieść zaszewkę przy modelowaniu formy.

Dziś pytanie jutro odpowiedź. No może trochę dalej niż jutro. Takie jutro razy pół tysiąca. Ale lepiej późno niż wcale.

To będzie bluzka, która posłuży nie tylko do tego, abyście mogli uszyć sobie nowy model. Zdjęcia z tą bluzką posłużą mi jako lekcja luzu. Ostatnio bardzo modne są książki uczące stylu, my nauczymy się luzu. O tym później, a bluzka już teraz.

No cóż, wraca jak bumerang pewna inspiracja. Kto jeszcze nie wie, czym ona jest, polecam poszukać chińszczyznę dla małej Polki w tym samym dziale. Jednak założę się, że ten model bardziej przypadnie Wam do gustu. W końcu to model dla dorosłych dziewczyn.